Zginął w wykopie
Katastrofa na budowie obwodnicy w Bielsku-Białej. Zginął 33-letni pracownik. Do wypadku doszło wczoraj w Starym Bielsku. W 5-metrowym wykopie pracowało dwóch mężczyzn, gdy osunęła się ziemia. Na ludzi spadły też fragmenty fundamentów budynku, który kiedyś stał w miejscu prac. Mieszkaniec Milówki, pracownik żywieckiej firmy budowlanej został pod ziemią, drugi mężczyzna zdołał wydostać się z wykopu. Był w szoku. Akcję ratunkową utrudniała osuwająca się ziemia. Ciało robotnika wydobyto dopiero po ok. pięciu godzinach. Przyczyny tragedii bada policja i prokurator. Ze wstępnych ustaleń wynika, że prace nie były odpowiednio zabezpieczone. "W wykopie była tylko drabinka, którą wydostał się jeden z robotników. Nie było płyt zabezpieczających przed osuwaniem się ziemi"- mówi kierujący akcją ratunkową- st. kpt. Witold Inerowicz z bielskiej straży pożarnej. Takie płyty leżały trzy metry obok wykopu...
Artykuł wyświetlono 899 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›