Natrafili na wał sprzed tysiąca lat
Wzgórze Zamkowe to najbardziej znane miejsce w Cieszynie. To tu stoją najważniejsze zabytki miasta przypominające o jego długiej historii - rotunda romańska z połowy XI w. i XIV-wieczna wieża piastowska oraz zrekonstruowana XIII-wieczna wieża obrony ostatecznej. Teraz pomiędzy poszczególnymi obiektami a przecinającymi wzgórze ścieżkami znajduje się kilkanaście charakterystycznych wykopów. To efekt działań archeologów, którzy od kilku dni pracują na wzgórzu. - To dla nas prawdziwa perełka. Osadnictwo w tym miejscu datuje się przecież od epoki brązu - tłumaczy Zofia Jagosz-Zarzycka, kierowniczka działu archeologii Muzeum Śląska Cieszyńskiego.
Najdłuższy i - jak się okazało - najciekawszy wykop o długości 30 m wykonano poniżej rotundy. Ukazał on relikty grodu wczesnośredniowiecznego z XII w. i największą niespodziankę prac. - Trafiliśmy tu na wał obronny z ziemi, drewna i kamieni pochodzący prawdopodobnie z X lub XI w. Do tej pory tylko domyślano się istnienia tutaj takiego obiektu - tłumaczy Jagosz-Zarzycka. Dokładny wiek budowali zostanie określony na podstawie znalezionych w wale, dobrze zachowanych drewnianych belek. Ich wiek będzie oznaczany metodą dendrochronologiczną. Polega ona na analizie wzoru słojów drzew, dzięki czemu czas pochodzenia drewna można określić z dokładnością co do roku. Aby dokładnie zbadać warstwy wału, trzeba znacznie pogłębić wykop. Archeolodzy mają nadzieję, że miasto pozwoli im na przedłużenie prac w tym miejscu. - To bardzo ważne dla miasta, bo efekty tych badań mogą przynieść nowe fakty dotyczące dziejów Wzgórza Zamkowego - podkreśla Jagosz-Zarzycka.
Archeolodzy znaleźli też w wykopach sporo ciekawostek. To skorupy dawnych naczyń - m.in. XV-wiecznego garnka, duży fragment XVII-wiecznego kafla z wizerunkiem jelenia, kości zwierząt czy kamienną kulkę niewiadomego zastosowania. Z napięciem czekają na dalsze wyniki prac.
Najdłuższy i - jak się okazało - najciekawszy wykop o długości 30 m wykonano poniżej rotundy. Ukazał on relikty grodu wczesnośredniowiecznego z XII w. i największą niespodziankę prac. - Trafiliśmy tu na wał obronny z ziemi, drewna i kamieni pochodzący prawdopodobnie z X lub XI w. Do tej pory tylko domyślano się istnienia tutaj takiego obiektu - tłumaczy Jagosz-Zarzycka. Dokładny wiek budowali zostanie określony na podstawie znalezionych w wale, dobrze zachowanych drewnianych belek. Ich wiek będzie oznaczany metodą dendrochronologiczną. Polega ona na analizie wzoru słojów drzew, dzięki czemu czas pochodzenia drewna można określić z dokładnością co do roku. Aby dokładnie zbadać warstwy wału, trzeba znacznie pogłębić wykop. Archeolodzy mają nadzieję, że miasto pozwoli im na przedłużenie prac w tym miejscu. - To bardzo ważne dla miasta, bo efekty tych badań mogą przynieść nowe fakty dotyczące dziejów Wzgórza Zamkowego - podkreśla Jagosz-Zarzycka.
Archeolodzy znaleźli też w wykopach sporo ciekawostek. To skorupy dawnych naczyń - m.in. XV-wiecznego garnka, duży fragment XVII-wiecznego kafla z wizerunkiem jelenia, kości zwierząt czy kamienną kulkę niewiadomego zastosowania. Z napięciem czekają na dalsze wyniki prac.
Źr. Gazeta Wyborcza
Artykuł wyświetlono 1035 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›