Ryszard Piotrowski ze Skoczowa od ośmiu lat próbuje wykupić byłe mieszkanie zakładowe, które teraz należy do gminy.

Piotrowski od 43 lat zajmuje niewielkie mieszkanie przy ul. Powstańców Śląskich w Skoczowie, które przed laty należało do fabryki kapeluszy. Kiedy budynek przejęła od Polkapu gmina Skoczów zmieniły się zasady wykupu mieszkań. Wtedy też zaczęły się problemy emeryta, byłego pracownika fabryki.

Mężczyzna przyszedł na ostatnią sesję Rady Miejskiej w Skoczowie z nadzieją, że zostanie podjęta uchwała w sprawie sprzedaży mieszkania po preferencyjnej cenie. Nic takiego nie miało jednak miejsca. Emeryt był bardzo rozgoryczony. – Ja nie mogę tak długo czekać. Zastępca burmistrza powiedział mi, że będzie rozpatrzona ta sprawa. Już trzeci raz jestem na sesji. Czy to jest gmina? Czy tutaj jest ład i porządek? – pytał Ryszard Piotrowski.

Według urzędników, ład i porządek jest, dlatego mężczyzna nie może wykupić mieszkania po preferencyjnej cenie. – W Skoczowie obowiązuje uchwała o sprzedaży mieszkań po preferencyjnych cenach. W przypadku zakupu za gotówkę nabywca może liczyć na zniżkę w wysokości 60 proc., jeżeli chodzi o zakup na raty, bonifikata sięga 50 proc. Skoro duża część mieszkańców wykupiła mieszkania od gminy po takich stawkach, to dlaczego część ma być traktowana na innych zasadach? Co by powiedziały na to osoby, które zapłaciły tyle, ile się należało? Z chwilą, kiedy gmina przejęła budynek od zakładu, nie można wykupić mieszkania za kilka procent wartości, jak ma to miejsce w przypadku takich transakcji – mówił Jerzy Malik, były burmistrz Skoczowa.

Ryszard Piotrowski może dać najwyżej 4 tys. zł. Nie zgadza się na stawki zaproponowane przez rzeczoznawcę powołanego przez gminę. – Rzeczoznawca był u mnie chwilkę, posiedział i wycenił mieszkanie na 18 tys. zł w przypadku zakupu za gotówkę oraz 21 tys. w przypadku zakupu na raty. Później cena została skorygowana do 14,7 tys., co mnie i tak nie urządza – mówi Ryszard Piotrowski.

Chociaż wychodzi na to, że prawo jest po stronie gminy, wszyscy deklarują pomoc starszemu mężczyźnie. – Przygotowaliśmy papiery i przedłożyliśmy je radzie, żeby mieszkaniec mógł kupić mieszkanie za niższą stawkę. Rada to odrzuciła. Jeszcze raz przedstawię to radnym i będę zabiegała, żeby stosowana uchwała pojawiła się na sierpniowej sesji – zapewniła Janina Żagan, burmistrz Skoczowa.

– Czekam na projekt uchwały. Jestem za tym, żeby byłe mieszkania zakładowe mieszkańcy mogli nabyć na takich warunkach, jakby należały do zakładu. Oddając lokale komunalne w prywatne ręce mamy pewność, że będą utrzymywane w dobrym stanie. W ogólnym rozrachunku gmina więc na tym zyska – przyznał Andrzej Bacza, przewodniczący Rady Miejskiej w Skoczowie.

Źródło: www.gazetacodzienna.pl