Utonął w Jeziorze Żywieckim?
Młody mężczyzna prawdopodobnie utopił się w Jeziorze Żywieckim. "Traktujemy tę sprawę jako zaginięcie"- mówi rzecznik żywieckiej policji, Paweł Roczyna.
Ofiara to 24-letni mieszkaniec Bielska-Białej. Wiadomo jedynie, że mężczyzna pływał wypożyczonym rowerkiem wodnym. Do zdarzenia doszło w Zarzeczu, na wysokości kościoła. "Z relacji kolegi, mężczyzna chciał się ochłodzić. Wskoczył do wody i zaginął. Traktujemy to jako zaginięcie"- mówi Roczyna. Dlatego do akcji nie wezwano płetwonurków, a jezioro patrolują policja i ratownicy WOPR.
Potwierdziła się natomiast informacja, że bielszczanie pili wcześniej alkohol. 29-latek powiedział, że obaj wypili po butelce wina. Mężczyzna był pijany. W chwili zgłaszania wypadku, miał 3 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Akcja poszukiwawcza jest bardzo utrudniona. Świadek zdarzenia nie potrafi bowiem wskazać dokładnie, gdzie pływał jego kolega.
Przyczyną tragedii był prawdopodobnie alkohol. Informację o wypadku zgłosił młody mężczyzna. Miał przy sobie dokumenty kolegi. "Nie bardzo wie, gdzie i co się stało. Podobno był w stanie wskazującym na spożycie alkoholu. Policjanci i ratownicy jeżdżą po jeziorze i szukają mężczyzny"- mówi Jerzy "Rumcajs" Ziomek, szef żywieckiego WOPRu.
Ze względu na załamanie pogody, poszukiwania 24-latka przerwano. Wznowiono je w poniedziałek rano. Do akcji mają się włączyć płetwonurkowie z Bytomia.
To byłaby już druga osoba, która utopiła się tego lata w jeziorach na Podbeskidziu. Dwa tygodnie temu w Jeziorze Żywieckim utonął mężczyzna.
Źródło: www.radio.bielsko.pl
Ofiara to 24-letni mieszkaniec Bielska-Białej. Wiadomo jedynie, że mężczyzna pływał wypożyczonym rowerkiem wodnym. Do zdarzenia doszło w Zarzeczu, na wysokości kościoła. "Z relacji kolegi, mężczyzna chciał się ochłodzić. Wskoczył do wody i zaginął. Traktujemy to jako zaginięcie"- mówi Roczyna. Dlatego do akcji nie wezwano płetwonurków, a jezioro patrolują policja i ratownicy WOPR.
Potwierdziła się natomiast informacja, że bielszczanie pili wcześniej alkohol. 29-latek powiedział, że obaj wypili po butelce wina. Mężczyzna był pijany. W chwili zgłaszania wypadku, miał 3 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Akcja poszukiwawcza jest bardzo utrudniona. Świadek zdarzenia nie potrafi bowiem wskazać dokładnie, gdzie pływał jego kolega.
Przyczyną tragedii był prawdopodobnie alkohol. Informację o wypadku zgłosił młody mężczyzna. Miał przy sobie dokumenty kolegi. "Nie bardzo wie, gdzie i co się stało. Podobno był w stanie wskazującym na spożycie alkoholu. Policjanci i ratownicy jeżdżą po jeziorze i szukają mężczyzny"- mówi Jerzy "Rumcajs" Ziomek, szef żywieckiego WOPRu.
Ze względu na załamanie pogody, poszukiwania 24-latka przerwano. Wznowiono je w poniedziałek rano. Do akcji mają się włączyć płetwonurkowie z Bytomia.
To byłaby już druga osoba, która utopiła się tego lata w jeziorach na Podbeskidziu. Dwa tygodnie temu w Jeziorze Żywieckim utonął mężczyzna.
Źródło: www.radio.bielsko.pl
Artykuł wyświetlono 1950 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 4
guarana
z tego co się przed chwilą dowiedziałem to ten 29 letni mężczyzna oddał na policje tel.komórkowy z nagranym filmikiem w którym widac jak wepchnął do wody ofiare...
dzunia
ja również czekam na wieści znaliśmy się i to dobrze ;[
znajomy
piszcie cos co tam sie dzieje:(wkońcu to był mój znajomy:(

Klauzula informacyjna ›