Czesi w maju zrezygnowali ze współpracy z francuskim architektem, który miał zaprojektować nowy most na Olzie. Cieszyńscy radni dotąd ociągają się z jakąkolwiek decyzją.

Zdenerwowało to burmistrza Bogdana Ficka. Jego zdaniem radni powinni coś zdecydować, bo na dzisiaj Czesi zrezygnowali z budowy futurystycznego mostu, a Polacy nie. — I teoretycznie, realizując uchwały rady, powinienem załatwiać budowę mostu. Mam jednak budować most do połowy, mamy mieć taki most jak w Avignion? — pyta Bogdan Ficek.

Napisał nawet pismo do przewodniczącej Rady Miejskiej Haliny Bocheńskiej. — W końcu trzeba podjąć ten trudny temat — przekonuje Ficek.

Sprawa ma trafić pod obrady pod koniec sierpnia (w lipcu sesji Rady Miejskiej nie będzie). Jaką decyzję radni podejmą? Helena Bocheńska w rozmowie z Super-Nową.pl powiedziała, że najbardziej realny scenariusz jest taki, że radni zdecydują, żeby wycofać się ze współpracy z francuskim architektem, ale nie na zawsze. W praktyce miałoby to oznaczać, że most nie powstanie ani w tym, ani przyszłym roku, a nacisk zostanie położony na kładkę sportową koło Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji.

Most, przypomnijmy, miał powstać według projektu Françoisa Roche, francuskiego architekta znanego z wielu oryginalnych koncepcji. Okazało się jednak, że dosłana przez niego ostateczna dokumentacja diametralnie różniła się od pierwotnej koncepcji. Poza tym, Roche nie wziął pod uwagę np. poziomu wody w Olzie podczas największych powodzi i zaprojektował zbyt strome przejścia.

Czesi stracili cierpliwość do Francuza i na majowej sesji zrezygnowali ze współpracy z architektem. Polscy radni, na wniosek Jana Żurka, postanowili odłożyć decyzję na później. Radny Olgierd Lizoń chciał nawet zaprosić Francuza do Cieszyna, ale ostatecznie nie zrobił tego.

Źródło: www.gazetacodzienna.pl