Czarna sobota na śląskich drogach. Od północy do 8-ej rano w na drogach zginęło 7 osób! W Bielsku-Białej na pasach zginął 66-latek.

Do najtragiczniejszego wypadku doszło w Brudzowicach na krajowej "jedynce", gdzie zginęła 4-osobowa rodzina z Juszczyny na Żywiecczyźnie. Jechali na wakacje nad morze. "Kierowca prawdopodobnie probował zmienić pas ruchu, a gdy zobaczył wyprzedzający go z lewej strony pojazd gwałtownie skręcił wracając na swój pas i stracił panowanie nad pojazdem"- mówi Piotr Bieniak ze śląskiej policji.

Utrudnienia trwały kilka godzin. Ruch odbywał się jednym pasem, bo służby ratownicze musiały usunąć skutki wypadku.  W Bielsku-Białej na oznakowanym przejściu dla pieszych zginął 66-letni mężczyzna. W nocy potrącił go renault thalia. Do tego zdarzenia doszło na ul. 3 Maja, niedaleko hotelu Prezydent. 21-letni kierowca był trzeźwy.

Pieszy zginął także w Szczyrku. Jak wstępnie ustalono, 23-latek kierujący samochodem marki Audi A6 potrącił śmiertelnie 68-latka, który przechodził przez jezdnię poza "pasami". Do zdarzenia doszło rano na ul. Górskiej.

Źródło: www.radio.bielsko.pl