W Wiśle i Ustroniu boom na luksusowe mieszkania. Zamożnym klientom nie wystarczają już pospolite dacze. Płacą więcej niż za apartament w dużym mieście, choć to tylko dach na weekend.


Deweloperzy, którzy w porę zauważyli nowe zjawisko, mówią, że na rynku nieruchomości dla coraz bogatszych klientów powstała nowa kategoria. To tzw. second home, czyli drugi dom. W zapomnienie idą drewniane chatki, wypierają je eleganckie wille i apartamenty nieustępujące w niczym ich miejskim odpowiednikom.

- W naszym regionie jest deficyt oferty z górnej półki. Brakuje apartamentów o najwyższym standardzie. A popyt na mieszkania luksusowe o dużych metrażach jest zauważalny i to właśnie ten sektor będzie się najsilniej rozwijał w najbliższych latach - przewiduje Marek Wollnik, wiceprezes zarządu Metropolis Nieruchomości Komercyjne.


Jedną z pierwszych dużych inwestycji luksusowych mieszkań w Ustroniu była budowa osiedla Zeta-Park przy ulicy Staffa. Blisko centrum, ale na łagodnym, zielonym stoku, powstało osiem budynków z mieszkaniami od 30 do 200 metrów kw. Wszystkie rozeszły się jak ciepłe bułeczki i od kilku miesięcy osiedle jest już zamieszkałe. Atutem apartamentów były duże tarasy z widokiem na Beskidy oraz prosta i oszczędna architektura. Zachęcona tym powodzeniem firma Zeta-Park jeszcze w tym roku planuje budowę kolejnego budynku.

Jej przedstawiciel zapewnia, że dla wielu klientów mieszkanie w Ustroniu to apartament wakacyjno-weekendowy, a także inwestycja kapitałowa: gdy samemu się tu nie mieszka, można wynajmować i z tego czerpać całkiem spory dochód.

W Katowicach powstała firma deweloperska Stark Development SA, która ma zajmować się wyłącznie budową drugich domów o najwyższym standardzie w atrakcyjnych przyrodniczo miejscach południowej Polski. Jako jedna z pierwszych firm z regionu zadebiutowała na giełdzie NewConnect.

- Chcemy tworzyć miejsca dla osób, które szukają równowagi między karierą, a życiem prywatnym. W naszych apartamentowcach odpoczynek będzie oznaczał delektowanie się każdą wolną chwilą. Dzięki najlepszym projektom architektonicznym, pięknym widokom oraz specjalnym udogodnieniom tworzymy nową jakość w Beskidach - reklamuje tę ideę Piotr Cholewa, prezes Stark Development.

Firma ma w przygotowaniu trzy inwestycje Ustroniu i Wiśle. Wkrótce rozpocznie się sprzedaż apartamentów, które powstaną w budynku na szczycie Góry Jarzębata. Apartamentowiec ma wyróżniać się nowoczesną bryłą i dużymi tarasami. Pomieści 17 apartamentów o łącznej powierzchni 1000 metrów kwadratowych. Oprócz mieszkań w planach są też ogród zimowy, siłownia z sauną, pomieszczenie na sprzęt narciarski oraz pralnia z suszarnią, zaś pod budynkiem garaż. Od zwykłego bloku mieszkalnego ma też wyróżnić się winoteką, czyli piwniczką, w której każdy mieszkaniec będzie miał miejsce na swoje butelki. Koneserzy wina znajdą tam nawet kontuar barowy do degustacji trunków. Za luksusy trzeba jednak słono płacić, cena apartamentów w standardzie pod klucz wynosi około 10 tys. złotych za metr kwadratowy.

Przedstawiciele Stark Development przewidują, że Beskidy czeka boom inwestycyjny. - Zakopane i Sopot już go przeżyły, teraz pora na Beskidy. Ich atutem, oprócz gór i wielu atrakcji jest bliskość aglomeracji katowickiej i dobre połączenie drogowe - tłumaczy prezes Cholewa.

Źródło: Gazeta Wyborcza