W oczekiwaniu na autobus
64 osoby przez 11 godzin koczowały na bielskim dworcu PKS czekając na wyjazd do Bułgarii.
Turyści wybrali się na wakacje z firmą "OK Services" (wcześniej Tramp Travel).
Przegląd techniczny autokaru, którym mieli wyjechać o 6:00 rano, był ważny tylko do 2 lipca. Policjanci zatrzymali dowód rejestracyjny, a cała grupa musiała czekać na kolejny pojazd. Autobus zastępczy miał wyjechać z Krakowa najpóźniej przed 12:00.
Mijały godziny, po południu zdesperowani ludzie nie mogli się już dodzwonić do przedstawicieli biura.
Wśród czekających w upale nie brakło także dzieci. Przyjechali z różnych miast, m.in. Oświęcimia, Katowic, Tychów czy Krakowa - alternatywa, by czekać w domach nie wchodziła więc w rachubę.
Sygnał, że autokar wreszcie dojechał i turyści wyruszyli na swoje wakacje w Bułgarii dotarł po 17:00.
Źródło: www.radio.bielsko.pl
Turyści wybrali się na wakacje z firmą "OK Services" (wcześniej Tramp Travel).
Przegląd techniczny autokaru, którym mieli wyjechać o 6:00 rano, był ważny tylko do 2 lipca. Policjanci zatrzymali dowód rejestracyjny, a cała grupa musiała czekać na kolejny pojazd. Autobus zastępczy miał wyjechać z Krakowa najpóźniej przed 12:00.
Mijały godziny, po południu zdesperowani ludzie nie mogli się już dodzwonić do przedstawicieli biura.
Wśród czekających w upale nie brakło także dzieci. Przyjechali z różnych miast, m.in. Oświęcimia, Katowic, Tychów czy Krakowa - alternatywa, by czekać w domach nie wchodziła więc w rachubę.
Sygnał, że autokar wreszcie dojechał i turyści wyruszyli na swoje wakacje w Bułgarii dotarł po 17:00.
Źródło: www.radio.bielsko.pl
Artykuł wyświetlono 1421 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›