Tragiczne skutki upału
Wczoraj wieczorem w Czechowicach-Dziedzicach doszło do niecodziennego zabójstwa. Dwaj mieszkańcy miasta mieli różne opinie na temat temperatury w lokalu, w którym przebywali. Kłótnia o zamknięcie drzwi zakończyła się tragicznie.
Do zdarzenia doszło wczoraj ok. godz. 21.30 w lokalu przy ul. Niepodległości. Pomiędzy dwoma klientami wywiązała się awantura, która ostatecznie przerodziła się w rękoczyny. Mężczyźni pokłócili się o to, który z nich powinien zamknąć drzwi. Jednemu było bowiem zbyt gorąco, drugi natomiast uznał, że w lokalu jest za zimno.
Podczas szamotaniny 47-latek tak nieszczęśliwie popchnął 53-latka, że pokrzywdzony upadł na podłogę. Doznał rozległych obrażeń głowy, w wyniku których poniósł śmierć na miejscu. Sprawca został szybko zatrzymany przez policjantów i osadzony w areszcie. Badanie alkomatem wykazało, że miał we krwi przeszło 1,6 promila alkoholu. Za przestępstwo, którego się dopuścił może mu grozić kara nawet 10 lat pozbawienia wolności.
rok
Artykuł wyświetlono 1482 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 1
Madula88
Witam wsystkich kiedy sie dowiedziałam o tej tragedii nie magłam dość do siebie.Wydawałoby sie że taka błacha awantura i sie zakączy taka tragedią.Uważam in ta barmanka co była w ten czas w pracy powinna jakoś rozwikłac ten spur skoro widziała, że robi sie nie wesoło.Znała napewno tych panów jako klientów wiec mogł sie z nmi jakoś porozumieć.Albo zadzwonić na policje.A tak to tragdia dla rodziny i najbliższych.Ogromna tragedia.

Klauzula informacyjna ›