Jeszcze co najmniej przez miesiąc Wiesław Handzlik będzie przewodniczącym Rady Miejskiej w Bielsku-Białej. Klub radnych PiS nie skorzystał z najprostszej ścieżki wprowadzenia wniosku o odwołanie Handzlika do porządku wczorajszej sesji RM, przez co na salę obrad wkradł się zamęt. Na szczęście personalne spory nie przeszkodziły w omówieniu spraw niezbędnych do sprawnego funkcjonowania miasta.

Wniosek o odwołanie Handzlika ze stanowiska przewodniczącego rady byłby poddany głosowaniu już wczoraj, gdyby klub radnych PiS zgłosił go na piśmie co najmniej na tydzień przed sesją. Taki tryb procedowania przewiduje regulamin. Tymczasem wnioskodawcy z nieznanych przyczyn odstąpili od tej formalnej możliwości poszerzenia porządku obrad, usiłując wprowadzić ów wniosek już w trakcie sesji.

Wyniki głosowania w tej sprawie były łatwe do przewidzenia. Za poszerzeniem porządku obrad o punkt dotyczący odwołania przewodniczącego byli tylko radni PiS. Przeciwni byli radni PO oraz KWW Jacka Krywulta, a LiD wstrzymał się od głosu. Zwolennicy odwołania Handzlika powoływali się na publikacje prasowe, w których przewodniczącemu RM zarzucano pobieranie nieprzyzwoicie wysokiego wynagrodzenia z tytułu nadzoru nad bielską szkołą rzemieślniczą.

- Pod adresem Wiesława Handzlika nigdy nie zgłaszano zastrzeżeń typu formalnoprawnego. - powiedział naszemu portalowi szef klubu radnych PO, Janusz Okrzesik. - Nawet teraz radni PiS podkreślają, że sprawa ma wyłącznie wymiar etyczny. Jak dotąd, nie przedstawiono żadnych dowodów na złamanie prawa. W tej sytuacji proponujemy podjęcie merytorycznej dyskusji o problemach bielskiej oświaty.

Rada Miejska postanowiła przekazać ten problem komisji rewizyjnej. Zajmie się ona wszystkimi zarzutami dotyczącymi funkcjonowania placówek oświatowych w naszym mieście. Klub PO chciałby, aby wyniki pracy kontrolerów przedstawiono już na lutowej sesji RM. Sprawą zajmie się ponadto specjalna komisja kontrolna z Urzędu Wojewódzkiego w Katowicach. Jeśli okaże się, że doszło do naruszenia prawa, nikt nie zamierza umierać za przewodniczącego. Wiesław Handzlik będzie musiał odejść ze stanowiska także głosami swoich kolegów z klubu.

Ale trudno przesądzić, czy do głosowania na odwołaniem dojdzie już za miesiąc. Wiele zależy od trybu postępowania przyjętego przez komisję rewizyjną. Jej pracami kieruje Adam Michalski z PiS. Radny Okrzesik deklaruje jednak, że członkowie komisji z mandatu PO dążyć będą do sprawnego wyjaśnienia zarzutów.

Na szczęście spory personalne nie przeszkodziły radnym w realizacji przyjętych wcześniej punktów porządku obrad. W najbliższym czasie rodzice nie muszą więc obawiać się podwyższenia odpłatności za pobyt dzieci w przedszkolach publicznych. Nie zmieni się także wysokość opłat za posiłki dla uczniów korzystających ze stołówki w Szkole Podstawowej Specjalnej nr 17. Natomiast do 8,50 zł wzrośnie cena obiadu dla konsumentów spoza szkoły.

Rada podjęła uchwałę o przekazaniu budynku po przedszkolu przy ul. Zdrojowej Salwatoriańskiemu Towarzystwu Hospicyjnemu celem prowadzenia stacjonarnego hospicjum. Na Podbeskidziu brakuje miejsc, w których osoby obłożnie chore są otoczone fachową opieką. Deficyt pogłębi planowana likwidacja oddziału paliatywnego w Szpitalu Kolejowym w Wilkowicach.

Podczas sesji uchwalono także zmiany w zasadach usytuowania miejsc sprzedaży i podawania napojów alkoholowych na terenie miasta. Do zmian zobowiązała radnych ustawa. Rada Miejska ustaliła, że punkty dystrybucji alkoholu nie mogą być położone bliżej niż 30 metrów od szkół i obiektów sakralnych. Placówki usytuowane zbyt blisko będą handlowały napojami wyskokowymi wyłącznie do dnia wygaśnięcia koncesji.

Autor: rok