Bestwina rezygnuje z walki
W pierwszym barażowym spotkaniu, rozegranym w minioną środę, LKS Bestwina przegrał u siebie z Jeleśnią 0:4. Władze klubu z Bestwiny zdecydowały, iż drużyna i nie przystąpi do rewanżowej potyczki. Tym samym po kilkunastu latach drużyna Bestwiny spadła do "A" klasy.
O przyczyny tak drastycznej decyzji pytamy Adama Tomalę, prezesa LKS Bestwina: – Po czterobramkowej porażce na własnym boisku dalsza rywalizacja straciła sens. Nikt z nas nie wierzy w możliwość odrobienia strat – to pierwsza przyczyna. W drugim rzędzie nawet nie chodzi o koszty, a skład personalny. Nie mamy kim grać, musimy uzupełniać skład juniorami, którym brakuje jeszcze umiejętności do gry z seniorami. Postanowiliśmy dać piłkarzom kilka dni urlopu i później w spokoju przygotować się do a-klasowych rozgrywek.
Jak zareagowano na ten fakt w Jeleśni? Odpowiada Jacek Seremak, prezes Jeleśnianki: - Zawsze wolelibyśmy zwyciężyć w rywalizacji na boisku, ale musimy uszanować decyzję działaczy z Bestwiny. Życzymy piłkarzom LKS-u szybkiego powrotu do wyższej klasy rozgrywkowej i dziękujemy za sportową walkę w pierwszym spotkaniu. Teraz czekamy na finał. Tam zmierzymy się z mocnym przeciwnikiem, ktokolwiek nim nie będzie. Niemniej na boisku podejmiemy walkę. Decyzja działaczy LKS Bestwina jest niechlubnym zwieńczeniem sezonu, w którym runda jesienna była, delikatnie rzecz ujmując, nieudana, a rewanże były wręcz katastrofalne.
Źródło: www.sportowebeskidy.pl
O przyczyny tak drastycznej decyzji pytamy Adama Tomalę, prezesa LKS Bestwina: – Po czterobramkowej porażce na własnym boisku dalsza rywalizacja straciła sens. Nikt z nas nie wierzy w możliwość odrobienia strat – to pierwsza przyczyna. W drugim rzędzie nawet nie chodzi o koszty, a skład personalny. Nie mamy kim grać, musimy uzupełniać skład juniorami, którym brakuje jeszcze umiejętności do gry z seniorami. Postanowiliśmy dać piłkarzom kilka dni urlopu i później w spokoju przygotować się do a-klasowych rozgrywek.
Jak zareagowano na ten fakt w Jeleśni? Odpowiada Jacek Seremak, prezes Jeleśnianki: - Zawsze wolelibyśmy zwyciężyć w rywalizacji na boisku, ale musimy uszanować decyzję działaczy z Bestwiny. Życzymy piłkarzom LKS-u szybkiego powrotu do wyższej klasy rozgrywkowej i dziękujemy za sportową walkę w pierwszym spotkaniu. Teraz czekamy na finał. Tam zmierzymy się z mocnym przeciwnikiem, ktokolwiek nim nie będzie. Niemniej na boisku podejmiemy walkę. Decyzja działaczy LKS Bestwina jest niechlubnym zwieńczeniem sezonu, w którym runda jesienna była, delikatnie rzecz ujmując, nieudana, a rewanże były wręcz katastrofalne.
Źródło: www.sportowebeskidy.pl
Artykuł wyświetlono 1100 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również

Klauzula informacyjna ›