Kieszonkowcy w akcji
Mimo naszych ostrzeżeń, w dalszym ciągu odnotowujemy liczne przypadki kradzieży kieszonkowych. Złodzieje działają wszędzie tam, gdzie panuje tłok i można kogoś niepostrzeżenie okraść - w sklepach, hipermarketach, autobusach i pociągach, a także na targowiskach.
Wczoraj złodziej wykorzystał nieuwagę klientki czechowickiego sklepu przy ulicy Barlickiego i skradł z wózka na zakupy portfel z dokumentami i pieniędzmi w kwocie 70 złotych. W minioną niedzielę na festynie przy ulicy Startowej w Bielsku-Białej, kieszonkowiec skradł 73-letniemu bielszczaninowi saszetkę, a wraz z nią dokumenty, telefon komórkowy i gotówkę w kwocie 60 złotych. W tym samym dniu nieznany sprawca wykorzystał fakt, że dwaj mężczyźni, którzy wcześniej uczestniczyli w festynie w Kozach, zasnęli na ławce w parku. Przeszukał ich kieszeni i skradł portfele z dokumentami, kartami NFZ oraz pieniędzmi, a także ich klucze do mieszkań i telefony komórkowe.
Złodzieje wykorzystali również nieuwagę kilku pasażerów autobusów miejskich. Jak zwykle z torebek i saszetek ginęły portfele z dokumentami i pieniędzmi. Wczoraj natomiast w pociągu relacji Katowice - Bielsko-Biała sprawca skradł z wieszaka kurtkę z dokumentami i pieniędzmi w kwocie 70 złotych.
Złodzieje grasują również w bielskich szpitalach. W niedzielę około godziny 18.30 w Szpitalu Kolejowym w Wilkowicach sprawca wykorzystał nieobecność jednej z pacjentek w sali chorych i skradł jej portfel z dokumentami, kartą NFZ i pieniędzmi w kwocie 150 złotych. Dlatego apelujemy do pacjentów, aby wartościowe przedmioty pozostawiali w szpitalnym depozycie.
Ostrzegaliśmy także przed sprawcami, którzy wykorzystując otwarte drzwi mieszkań, kradną z przedpokoi wartościowe przedmioty. W piątek, 21.06.br. w samo południe z otwartego mieszkania przy ulicy Doliny Miętusiej w Bielsku-Białej zginęła torebka z dokumentami i dwoma telefonami komórkowymi. Właścicielka oszacowała straty na kwotę 720 złotych.
Źródło: www.policja.bielsko.pl
Wczoraj złodziej wykorzystał nieuwagę klientki czechowickiego sklepu przy ulicy Barlickiego i skradł z wózka na zakupy portfel z dokumentami i pieniędzmi w kwocie 70 złotych. W minioną niedzielę na festynie przy ulicy Startowej w Bielsku-Białej, kieszonkowiec skradł 73-letniemu bielszczaninowi saszetkę, a wraz z nią dokumenty, telefon komórkowy i gotówkę w kwocie 60 złotych. W tym samym dniu nieznany sprawca wykorzystał fakt, że dwaj mężczyźni, którzy wcześniej uczestniczyli w festynie w Kozach, zasnęli na ławce w parku. Przeszukał ich kieszeni i skradł portfele z dokumentami, kartami NFZ oraz pieniędzmi, a także ich klucze do mieszkań i telefony komórkowe.
Złodzieje wykorzystali również nieuwagę kilku pasażerów autobusów miejskich. Jak zwykle z torebek i saszetek ginęły portfele z dokumentami i pieniędzmi. Wczoraj natomiast w pociągu relacji Katowice - Bielsko-Biała sprawca skradł z wieszaka kurtkę z dokumentami i pieniędzmi w kwocie 70 złotych.
Złodzieje grasują również w bielskich szpitalach. W niedzielę około godziny 18.30 w Szpitalu Kolejowym w Wilkowicach sprawca wykorzystał nieobecność jednej z pacjentek w sali chorych i skradł jej portfel z dokumentami, kartą NFZ i pieniędzmi w kwocie 150 złotych. Dlatego apelujemy do pacjentów, aby wartościowe przedmioty pozostawiali w szpitalnym depozycie.
Ostrzegaliśmy także przed sprawcami, którzy wykorzystując otwarte drzwi mieszkań, kradną z przedpokoi wartościowe przedmioty. W piątek, 21.06.br. w samo południe z otwartego mieszkania przy ulicy Doliny Miętusiej w Bielsku-Białej zginęła torebka z dokumentami i dwoma telefonami komórkowymi. Właścicielka oszacowała straty na kwotę 720 złotych.
Źródło: www.policja.bielsko.pl
Artykuł wyświetlono 913 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›