Brutalne pobicie nocą
W nocy 24-letnia kobieta i 22-letni mężczyzna wyjeżdżali oplem corsą ze stacji benzynowej przy bielskiej ul. Czerwonej. W pobliżu przechodziła grupa pijanych mężczyzn. Pasażer opla rozpoznał wśród nich kolegę, więc machnął ręką na powitanie. Sprawcy nie uznali tego gestu za przyjacielski. Jeden z nich zablokował drogę, a pozostali wyciągnęli 22-latka z samochodu.
- Zaczęli go bić i kopać. Gdy w jego obronie stanęła kierująca oplem kobieta, również została pobita i skopana. Napastnicy, przestali się nad nimi znęcać dopiero gdy interweniował pracownik stacji benzynowej - relacjonuje Elwira Jurasz, rzecznik bielskiej policji.
Dziś o losie zatrzymanych zadecydują prokuratura i sąd. Policjanci wnioskują o zastosowanie wobec nich tymczasowych aresztów. Za przestępstwo, którego się mężczyźni się dopuścili, grozi kara trzech lat więzienia.
Źr. Dziennik Zachodni

Klauzula informacyjna ›