Poniedziałkowe popołudnie, przystanek kolejowy Rajcza Centrum na Żywiecczyźnie. Osobowy pociąg potrąca mieszkańca tej miejscowości. Mężczyzna ginie. Nie ma żadnych świadków wypadku.

- Maszynista nadjeżdżającego pociągu widział, że mężczyzna siedzi na murku tuż obok torów, ale nic nie zapowiadało tragedii - opowiadają policjanci. Nie wiadomo, czy to był nieszczęśliwy wypadek czy też mężczyzna popełnił np. samobójstwo. Sekcja zwłok wykaże, czy był trzeźwy, jednak policjanci zdążyli ustalić, że nie nadużywał alkoholu.

Źródło: Gazeta Wyborcza