Sześć tysięcy uczniów w wieku od 7 do 16 lat przestało chodzić w tym roku do szkół województwa śląskiego. Tylu zapełniłoby sześć szkół lub ponad dwieście klas.

Gdzie się podziali uczniowie? Wyjechali z rodzicami na saksy do Wielkiej Brytanii, Niemiec, Holandii, Irlandii, Włoch. - Los pięciu i pół tysiąca jest nam znany. Wiemy, że się uczą w szkołach na terenie całej Europy. Ale co się dzieje z pozostałymi - nie wiemy. Istnieje nawet możliwość, że nie spełniają obowiązku szkolnego - przyznaje Piotr Zaczkowski, rzecznik kuratorium oświaty.

Zjawisko dotyczy niemal każdej szkoły w naszym regionie. - Dwóch chłopaków wyjechało z rodzicami do Wielkiej Brytanii. Nie jesteśmy w stanie sprawdzić, czy tam chodzą do szkoły - mówi Krystyna Wajdzik, dyrektorka Gimnazjum nr 5 w Katowicach.

- Z sześciu tysięcy uczniów z woj. śląskiego, którzy w ostatnim czasie zamieszkali poza krajem, ponad cztery tysiące chodziło do szkół podstawowych - mówi Zaczkowski. Dla porównania w województwie małopolskim ubyło 820 uczniów, a w dolnośląskim 2900.

Jedni wracają po kilku miesiącach, większość jednak zostaje na Zachodzie dłużej. Dla niektórych szkół nawet strata jednego ucznia może być problemem. - Chłopiec wyjechał z rodzicami do Niemiec. Dla naszej maleńkiej szkoły, każdy wyjazd to poważna sprawa, bo w klasie było zaledwie czterech uczniów. I pomyśleć, że dawniej szkoły pękały w szwach %07- mówi Katarzyna Fojcik, dyrektorka Szkoły Podstawowej w Szonowicach, która kształci dzieci z trzech wiosek i jednego przysiółka.

W Katowicach wyliczyli, że na 445 tys. uczniów szkół podstawowych i gimnazjalnych, brakuje 15 proc. zameldowanych gimnazjalistów we wszystkich obwodach. Z danych zebranych przez urzędników wynika, że 7 proc. wybrało szkoły niepubliczne, a 4 proc. to dzieci o specjalnych potrzebach edukacyjnych, które uczą się lub przebywają w placówkach specjalnych. - Pozostali, to prawdopodobnie grupa, która wyjechała za granicę - mówi Mieczysław Żyrek, naczelnik wydziału edukacji w Katowicach.

W ministerstwie edukacji twierdzą, że przygotowywana od miesięcy nowelizacja ustawy o systemie oświaty jest prawie gotowa. - Do tej pory rodzice nie musieli nikomu zgłaszać, że zabierają dziecko za granicę. Od nowego roku szkolnego zostaną do tego zobowiązani - mówi wiceminister edukacji, Krystyna Szumilas.

Projekt nowelizacji ustawy o systemie oświaty narzuca na rodziców i opiekunów obowiązek informowania szkoły o wyjazdach w nieprzekraczalnym terminie do końca września w każdym nowym roku szkolnym. Zezwala również na realizację obowiązku szkolnego poza granicami kraju, bo do tej pory takiego zapisu w ustawie nie było.

Źródło: www.bielskobiala.naszemiasto.pl