Miało być tak pięknie... Polska drużyna, w meczu o wszystko, zremisowała z Austrią 1:1. Szczególne kontrowersje budzi decyzja sędziego, który zupełnie niesłusznie podyktował rzut karny dla gospodarzy w 92 minucie meczu.

Kibice zgromadzeni w Klubokawiarni Presso w Cieszynie  nie mogli uwierzyć, gdy sędzia w ostatnich sekundach meczu podyktował rzut karny dla Austrii. — Przecież nic nie było — przecierali oczy ze zdumienia. Artur Boruc był bez szans. Nasi zremisowali mecz, który praktycznie mieli w kieszeni. — Zostaliśmy oszukani! — krzyczeli kibice. — Gdybyśmy kiepsko grali..., ale graliśmy dobrze, a ten faul w polu karnym to jakiś wymysł sędziego. Ten człowiek nas oszukał. Podarował punkt Austriakom! Oni przez cały mecz mieli jednego zawodnika więcej — komentowali rozżaleni kibice.

Specjalni goście klubu kibica Gazetycodziennej.pl, wiślańscy kierowcy rajdowi Łukasz Sztuka i Zbyszek Cieślar, przed meczem typowali 1:0 dla Polski. Po meczu byli podobnie rozgoryczeni, co inni kibice. — Ten mecz miał się skończyć naszym zwycięstwem. Polakom się ono należało. Szkoda gadać... — mówił Łukasz Sztuka. — Niestety, umiejętności i szczęście nie zawsze wystarczają — podsumował Cieślar.

Kolejne spotkanie w klubie kibica odbędzie się w sobotę podczas meczu Szwecja-Hiszpania (godz. 18.00) z Adrianem Sikorą. Gazeta nieprzypadkowo wybrała ten termin - mieszkaniec Ustronia i aktualny wicekról strzelców ekstraklasy właśnie przeszedł do hiszpańskiego Realu Murcia i z pewnością opowie kibicom o swoich nadziejach i obawach związanych występami w nowym klubie. A już w poniedziałek podczas meczu Polska-Chorwacja (20.45) spotkanie z ustrońskim kierowcą rajdowym Kajetanem Kajetanowiczem.

Źródło: www.gazetacodzienna.pl