Bielscy policjanci biją na alarm. Podczas minionego weekendu zatrzymali aż szesnastu nietrzeźwych kierowców.

Wśród jadących na "podwójnym gazie" znaleźli się nawet kierowca ciągnika rolniczego i… woźnica. Ten ostatni wpadł w Szczyrku. 60-letni mężczyzna powoził zaprzęgiem konnym mając we krwi 3 promile alkoholu.

W Międzyrzeczu Górnym policjanci zatrzymali pijanego 33-latka, który kierował traktorem. Mieszkaniec powiatu bielskiego miał półtora promila we krwi.

Rekordzistą okazał się jednak 34-letni kierowca motoroweru, zatrzymany w Ligocie koło Czechowic-Dziedzic. Kiedy dmuchnął w alkomat, urządzenie pokazało ponad trzy i pół promila.

Źródło: www.radio.bielsko.pl