Nielegalny skład papierosów odkryli w domu mieszkańca jednej z podbielskich miejscowości funkcjonariusze Śląskiego Oddziału Straży Granicznej.

Pogranicznicy weszli na teren prywatnej posesji znajdującej we wsi nieopodal Bielska-Białe w niedzielę. Okazało się, że przydomowy garaż został zamieniony w magazyn papierosów. Pomieszczenie wyładowane było prawie 23 tysiącami trefnych fajek. Papierosy najprawdopodobniej pochodziły z przemytu, na paczkach znajdowały się bowiem ukraińskie znaki skarbowe akcyzy. Wartość kontrabandy to blisko 140 tysięcy złotych.

- Papierosy umieszczone były w kilkudziesięciu dużych foliowych workach poukładanych na podłodze garażu. Prawdopodobnie przygotowane były do dalszej dystrybucji - mówi major Cezary Zaborski, rzecznik prasowy Śląskiego Oddziału Straży Granicznej.

Pogranicznicy podejrzewają, że nielegalny towar miał być rozprowadzany w Polsce, ale także poza jej terytorium, w Austrii czy Włoszech, gdzie papierosy mogłyby być sprzedawane nawet z trzykrotnym zyskiem. Zatrzymali również właściciela lewego składu, 22-letniego syna gospodarza posesji.

- Na poczet przyszłej kary zabezpieczono ujawnioną walutę obcą równowartości ponad 6 tysięcy złotych, pochodzącą prawdopodobnie z dokonanych już transakcji - dodaje major Zaborski.

Straż Graniczna prowadzi dalsze czynności wyjaśniające w tej sprawie.

Źródło: www.bielskobiala.naszemiasto.pl