Cisza nocna dla piwka
Z taką inicjatywą wystąpił na czwartkowej sesji radny Antoni Kocman. Przekonywał, że coraz częściej słyszy skargi mieszkańców na głośnie zachowanie się klientów lokali w ścisłym centrum. Dlatego, jego zdaniem, należy wprowadzić zakaz spożywania alkoholu po godz. 22.00 w ogródkach i zwiększyć liczbę patroli policji oraz straży miejskiej w pobliżu lokali.
Właściciele lokali są zdumieni pomysłem. ― Awanturują się głównie ci, którzy nie piją w lokalach. Klientów, którzy nie potrafią się zachować sami wypraszamy― tłumaczy Jacek Stec, właściciel restauracji Sadyba.
Podobna opinię wyraża Grzegorz Szebesta, właściciel pubu Tapi na Górnym Borze. ― Mamy ochronę, która w przypadku pojawienia się kłopotliwych gości pojawia się w ciągu dwóch minut. W niedługim czasie zamierzamy też założyć monitoring. Dziwi mnie pomysł radnych. To że nie można organizować imprez już przełknęliśmy, ale ten pomysł wydaje mi się absurdalny. Co jest złego w tym, że zmęczeni po pracy ludzie po 22.00 siadają na świeżym powietrzu przy piwie? Należałoby się raczej zastanowić co robić z osobami, które piją alkohol na ławkach, pod sklepami i po pijanemu dewastują mienie, zachowują się głośno. Po wprowadzeniu takiego zakazu kto będzie chciał zakłócać spokój, ten i tak będzie to robił ― stwierdza właściciel osiedlowego baru.
Zastępca burmistrza Skoczowa Piotr Rucki mówi krótko: ― Pozostawię ten pomysł bez komentarza.
Właściciele lokali są zdumieni pomysłem. ― Awanturują się głównie ci, którzy nie piją w lokalach. Klientów, którzy nie potrafią się zachować sami wypraszamy― tłumaczy Jacek Stec, właściciel restauracji Sadyba.
Podobna opinię wyraża Grzegorz Szebesta, właściciel pubu Tapi na Górnym Borze. ― Mamy ochronę, która w przypadku pojawienia się kłopotliwych gości pojawia się w ciągu dwóch minut. W niedługim czasie zamierzamy też założyć monitoring. Dziwi mnie pomysł radnych. To że nie można organizować imprez już przełknęliśmy, ale ten pomysł wydaje mi się absurdalny. Co jest złego w tym, że zmęczeni po pracy ludzie po 22.00 siadają na świeżym powietrzu przy piwie? Należałoby się raczej zastanowić co robić z osobami, które piją alkohol na ławkach, pod sklepami i po pijanemu dewastują mienie, zachowują się głośno. Po wprowadzeniu takiego zakazu kto będzie chciał zakłócać spokój, ten i tak będzie to robił ― stwierdza właściciel osiedlowego baru.
Zastępca burmistrza Skoczowa Piotr Rucki mówi krótko: ― Pozostawię ten pomysł bez komentarza.
Źr. gazetacodzienna.pl
Artykuł wyświetlono 997 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 1
ePeter1234
Uważam, że Panu Antoniemu Kocmanowi już podzękujemy. Chyba z nudów ma takie genialne pomysły.

Klauzula informacyjna ›