23 tysiące paczek papierosów bez polskich znaków akcyzy znaleźli podczas sobotniej akcji śląscy pogranicznicy. Towar znajdował się w garażu 22-letniego mieszkańca Podbeskidzia.

- To jeden z większych nakrytych przez nas składów - ocenia Cezary Zaborski, rzecznik prasowy komendanta Śląskiego Oddziału Straży Granicznej w Raciborzu. Wartość nielegalnych papierosów sięga 140 tys. złotych.

Sobotnie przeszukanie posesji w niewielkiej miejscowości niedaleko Bielska-Białej to wynik śledztwa pograniczników po kolejnych zatrzymaniach kierowców próbujących wywieźć z kraju papierosy bez polskich znaków akcyzy.

Towar, który znajdował się w pomieszczeniach garażowych podbeskidzkiej posesji, posiadał ukraińskie znaki skarbowe. Papierosy umieszczone były w kilkudziesięciu dużych foliowych workach. Czekały już na transport. Choć przeznaczone były do sprzedaży na terenie Polski, pogranicznicy nie wykluczają, że papierosy miały trafić także do Austrii czy Włoch, gdzie ich wartość mogłaby wzrosnąć nawet trzykrotnie.

- Na Ukrainie papierosy są bardzo tanie. Poprzez przygraniczny przemyt taki towar jest rozprowadzany i trafia najczęściej na rynki Europy Zachodniej, bo właśnie tam papierosy są najdroższe. To po prostu żerowanie na różnicy cen - uważa Zaborski.

Podczas likwidacji nikotynowego magazynu nielegalnych papierosów został zatrzymany syn właściciela posesji. Pogranicznicy zabezpieczyli też 6 tysięcy złotych, które pochodziły z wcześniejszej transakcji "lewymi fajkami".

Papierosy znalezione w miniony weekend to druga co do wielkości partia szmuglowanego towaru, jaki w ostatnim czasie znaleźli funkcjonariuszy Śląskiego Oddziału Straży Granicznej. Jeszcze więcej, bo 30 tysięcy paczek nielegalnych papierosów, pogranicznicy znaleźli 25 kwietnia w rejonie Goczałkowic podczas kontroli drogowej. 48-latek z województwa mazowieckiego przewoził kontrabandę ukrytą w citroenie. Samochód wypełniony był papierosami po brzegi. Wartość towaru oszacowano na ponad 180 tysięcy złotych.

Źródło: www.bielskobiala.naszemiasto.pl