W niedzielne wczesne popołudnie andrychowianie Alicja i Adam Drabczykowie stali się szczęśliwymi rodzicami czworaczków. W ten sposób ich rodzina powiększyła się do siedmiu osób (ponad dwa lata temu przyszedł na świat ich pierworodny syn, Eryk).

Alicja Drabczyk, szczęśliwa mama pięciorga dzieci, z trudem okazuje wzruszenie, gdyż zmęczenie porodem czworaczków wciąż daje o sobie znać. Mąż Adam dzielnie ją wspiera. - Gdy dowiedzieliśmy się, że będziemy mieli czworaczki byliśmy zaskoczeni. Nie spodziewaliśmy się tego. To prezent na mikołajki, które były niedawno - mówi Adam Drabczyk. Dziękuje rodzinie, która zadbała, by maluchy po powrocie do domu miały gdzie spać. - Wymalowaliśmy pokój, rodzina zakupiła łóżeczka. Czekamy teraz na wypisanie dzieci ze szpitala - mówi szczęśliwy tata czworaczków.

Andrychowianie już zdecydowali, jakie imiona będą miały ich pociechy: Joanna, Maria, Martyna oraz Patryk. - Imiona wybraliśmy szybko. Tylko nad Marią zastanawialiśmy się nieco dłużej, gdyż początkowo myśleliśmy o Kamili - mówi Adam Drabczyk. Cieszy się, że noworodki są w dobrej kondycji.

- Dzieci przyszły na świat w 32 tygodniu ciąży i są wcześniakami, co wiąże się z pewnymi problemami. Dwa noworodki oddychają samodzielnie, a dwa wymagają pomocy urządzeń. To są pierwsze godziny po porodzie i jest za wcześnie na rokowania - tłumaczy Ilona Miszczyk, lekarz z oddziału wcześniactwa kliniki neonatologii w krakowskim Szpitalu Uniwersyteckim, gdzie urodziły się andrychowskie czworaczki.

Autor: woc - KRONIKA BESKIDZKA