Od radości ku rozczarowaniu
Już w 4 minucie Podbeskidzie w wyjazdowym meczu z Łomżą wyszło na prowadzenie. Znakomity początek wskazywał, że podopieczni trenera Brosza sięgną po kolejny komplet punktów. Okazało się jednak inaczej...
Przed spotkaniem łomżanie z dorobkiem 28 punktów plasowali się na czternastej pozycji. W dziesięciu meczach rundy wiosennej ŁKS zdobył 10 punktów.W ostatniej kolejce dzisiejszy rywal Podbeskidzia pokonał na wyjeździe Tura Turek 2:0. Z kolei ekipa Górali zajmuje siódme miejsce w drugoligowej klasyfikacji. Podopieczni trenera Marcina Brosza w obecnej rundzie dwa razy przegrali z czołowymi drużynami ligi, sześciokrotnie schodzili z boiska zwycięscy, a dwa razy mecz z ich udziałem kończył się podziałem punktów.
Środowy mecz zaczął się dla naszej ekipy znakomicie. Już druga akcja bielszczan przyniosła bramkę autorstwa Pawła Żmudzińskiego. Chwilę później kolejne znakomite okazje do zdobycia bramki dla Podbeskidzia mieli Chrapek, Żmudziński, Górkiewicz i Zaremba. Jednak skuteczność nie była tego dnia atutem drużyny prowadzonej przez Marcina Brosza. Kibice bielszczan byli przekonani, że kolejne gole są jedynie kwestią czasu.
Nieoczekiwanie w drugiej części meczu gospodarze zagrali dużo odważniej i coraz częściej zagrażali bramce Łukasza Merdy. Od 70 minuty przewaga Łomżan była przygniatająca, lecz żaden z zawodników nie potrafił pokonać świetnie dysponowanego bramkarza Podbeskidzia. W ostatnim kwadransie meczu bielszczanie mogli zdobyć drugą bramkę, lecz piłka po strzale Chrapka piłka została wybita niemalże z linii bramkowej. Trener Brosz robił co mógł, aby utrzymać korzystny rezultat. W 82 minucie szkoleniowiec desygnował do gry obrońcę Marcina Hirsza w miejsce napastnika Krzysztofa Chrapka. Niestety... W 85 minucie gospodarze wyrównali stan spotkania, a po chwili mogli zdobyć zwycięskie trafienie.
W pierwszej połowie na boisku niepodzielnie panowała bielska drużyna. Jednak wielka determinacja gospodarzy w drugiej odsłonie spowodowała, iż Podbeskidzie nie potrafiło wywieźć z trudnego terenu trzech punktów.
Skład Podbeskidzia:
Merda - Górkiewicz, Szmatiuk, Odrzywolski, Dancik - Sacha, Maślorz (61,Gorszkow ), Jarosz, Żmudziński - Chrapek, Zaremba (70, Matus)
ŁKS Łomża - TS Podbeskidzie 1:1
Przed spotkaniem łomżanie z dorobkiem 28 punktów plasowali się na czternastej pozycji. W dziesięciu meczach rundy wiosennej ŁKS zdobył 10 punktów.W ostatniej kolejce dzisiejszy rywal Podbeskidzia pokonał na wyjeździe Tura Turek 2:0. Z kolei ekipa Górali zajmuje siódme miejsce w drugoligowej klasyfikacji. Podopieczni trenera Marcina Brosza w obecnej rundzie dwa razy przegrali z czołowymi drużynami ligi, sześciokrotnie schodzili z boiska zwycięscy, a dwa razy mecz z ich udziałem kończył się podziałem punktów.
Środowy mecz zaczął się dla naszej ekipy znakomicie. Już druga akcja bielszczan przyniosła bramkę autorstwa Pawła Żmudzińskiego. Chwilę później kolejne znakomite okazje do zdobycia bramki dla Podbeskidzia mieli Chrapek, Żmudziński, Górkiewicz i Zaremba. Jednak skuteczność nie była tego dnia atutem drużyny prowadzonej przez Marcina Brosza. Kibice bielszczan byli przekonani, że kolejne gole są jedynie kwestią czasu.
Nieoczekiwanie w drugiej części meczu gospodarze zagrali dużo odważniej i coraz częściej zagrażali bramce Łukasza Merdy. Od 70 minuty przewaga Łomżan była przygniatająca, lecz żaden z zawodników nie potrafił pokonać świetnie dysponowanego bramkarza Podbeskidzia. W ostatnim kwadransie meczu bielszczanie mogli zdobyć drugą bramkę, lecz piłka po strzale Chrapka piłka została wybita niemalże z linii bramkowej. Trener Brosz robił co mógł, aby utrzymać korzystny rezultat. W 82 minucie szkoleniowiec desygnował do gry obrońcę Marcina Hirsza w miejsce napastnika Krzysztofa Chrapka. Niestety... W 85 minucie gospodarze wyrównali stan spotkania, a po chwili mogli zdobyć zwycięskie trafienie.
W pierwszej połowie na boisku niepodzielnie panowała bielska drużyna. Jednak wielka determinacja gospodarzy w drugiej odsłonie spowodowała, iż Podbeskidzie nie potrafiło wywieźć z trudnego terenu trzech punktów.
Skład Podbeskidzia:
Merda - Górkiewicz, Szmatiuk, Odrzywolski, Dancik - Sacha, Maślorz (61,Gorszkow ), Jarosz, Żmudziński - Chrapek, Zaremba (70, Matus)
Grzegorz Wieczorek
Artykuł wyświetlono 1168 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 7
d
bks teraz to tylko siatka dzialaczy nie interesuje pilka nozna
mieszkaniec :)
życzę podbeskidziu aby w końcu dostało sie do ekstraklasy zaś BKS niech też sie pnie w górę ... może kiedyś się doczekamy derbów bielska w 1 lidze :)))

Klauzula informacyjna ›