Ponad 20 kierowców wzięło udział w I Bielskim Rajdzie Syren. Na Podbeskidzie przyjechały syreny z całej Polski.

Jeden z uczestników na "własnych kołach" dojechał ze Szczecina. Syreny podołały górskiej trasie. Tylko jedna miała problemy, ale jak mówią organizatorzy: "miała silnik z fiata ritmo".

Na koniec rajdu zorganizowano pokaz na placu Ratuszowym. Mimo deszczowej pogody sporo osób oglądało syrenki. A było co oglądać, bo wśród wystawionych pojazdów była wersja cabrio, bosto, a nawet syrenka "na kluczyk".

Jury wybrało najciekawszą syrenkę. Była to bardzo zbliżona do oryginału syrena bosto Jacka Kołodzieja z Krakowa. Miłośnicy syren z Bielska-Białej gromadzą się pod szyldem Automobilklubu Beskidzkiego.

Źródło: www.radio.bielsko.pl