Tym razem po zaledwie dwóch dniach przerwy, ponownie bielscy kibice będą mogli emocjonować się meczem Podbeskidzia na własnym stadionie.

Po środowej porażce z Lechią w Gdańsku 2:4 morale naszego zespołu nieznacznie spadły. Porażka boli, ale nie styl. Bielszczanie rozegrali dobre zawody mając przewagę w pierwszej połowie i swoje okazje na strzelenie kolejnych bramek. Piorunujące 10 minut drugiej części gry, w której do głosu doszli rywale spowodowały, że „Góralom” było bardzo ciężko się podnieść. Jednak starali się do ostatniego gwizdka, sygnał do ataku dał na 20 minut przed końcem Krzysztof Zaremba. Z upływem czasu niestety brakło już sił, a Lechia pokazała, że zasłużenie jest liderem II ligi.

Bielszczanie do stolicy Podbeskidzia wrócili dopiero w czwartek rano. W dniu dzisiejszym odbędą trening na murawie naszego stadionu, a już jutro będą musieli rozegrać kolejny ważny mecz. Do Bielska przyjeżdża kolejny beniaminek – Warta Poznań. Walczący o utrzymanie w II lidze poznanianie będą walczyć o każdą, nawet najmniejszą zdobycz punktową. Ostatnie spotkania naszych dzisiejszych rywali napawają optymizmem. Przed trzema tygodniami pokonali na własnym stadionie Odre Opole 2:0. Później przyszła pechowa porażka (w fatalnych warunkach atmosferycznych) z Motorem Lublin 0:1 (Warta nie wykorzystała w tym meczu rzutu karnego). Tydzień temu przez całą pierwszą połowę prowadzili na własnym stadionie z Lechią Gdańsk 1:0, by ostatecznie przegrać 1:2, a Wartę pogrążył znany nam ze środy Paweł Buzała. Za to w środę poznanianie przywieźli niezwykle cenne trzy punkty z Łomży. Nasi dzisiejsi rywale zajmują 14 miejsce w tabeli z dorobkiem 27 punktów. W dole tabeli jest jednak bardzo ciasno i różnica pomiędzy 14, a 17 miejscem wynosi tylko 2 punkty.

W rundzie jesiennej bielszczanie pewnie pokonali rywali 2:0, a bramki dla naszego zespołu strzelili Paweł Żmudziński oraz Mariusz Sacha. Terminarz II ligi jest nieubłagany i nasi zawodnicy w ciągu 15 dni rozgrywają 5 spotkań. Poza wysiłkiem meczowym, dodatkowo męczące są podróże. Zaraz po meczu z Wartą jedziemy do Łomży, by wrócić do Bielska i w przyszłą sobotę (dzień przed meczem) jechać do Łowicza na mecz z Pelikanem. Dopiero później przyjdzie czas na lekki odpoczynek. Trener Marcin Brosz na pewno wprowadzi na boisko kilku zmienników, aby dać odpocząć filarowi naszego zespołu. Do pełni sił wraca już Jacek Paczkowski i być może ujrzymy go choćby na ławce rezerwowych podczas sobotniego meczu. Nadal nieobecny jest Piotr Koman.

Początek meczu o godzinie 16:00.

Źródło: www.ts.podbeskidzie.pl