Unieważnią egzamin?!
Niedawno ostatnich klas gimnazjum w Ligocie pisali egzamin końcowy z części humanistycznej. Jak się okazało nie zdążyli oni przeczytać dwóch lektur "Kamienie na szaniec" i "Syzyfowe prace", a pech chciał, że w części otwartej egzaminu znalazły się dwa pytania ze znajomości ich treści, za które można było zdobyć 16 punktów.
Uczniowie, którym zależy na dostaniu się do dobrych szkół średnich, oraz Ci, którzy wiedzą, że inne zadania sprawiły im trudności domagają się powtórki części humanistycznej. Jak się okazuje nie jest to problem tylko tego gimnazjum. W naszym regionie w niepewności żyje ponad 200 uczniów.
Jak do tego doszło? Takie pytanie zadają sobie nie tylko nauczyciele, ale także pracownicy Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej. O tym czy egzamin zostanie powtórzony dowiemy się w najbiższym czasie. Bez względu na to Śląskie Kuratorium Oświaty zapowiada kontrolę dokumentacji szkolnej by sprawdzić, czy nauczyciele zrealizowali standardy kształcenia.
Źródło: www.czecho.pl
Uczniowie, którym zależy na dostaniu się do dobrych szkół średnich, oraz Ci, którzy wiedzą, że inne zadania sprawiły im trudności domagają się powtórki części humanistycznej. Jak się okazuje nie jest to problem tylko tego gimnazjum. W naszym regionie w niepewności żyje ponad 200 uczniów.
Jak do tego doszło? Takie pytanie zadają sobie nie tylko nauczyciele, ale także pracownicy Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej. O tym czy egzamin zostanie powtórzony dowiemy się w najbiższym czasie. Bez względu na to Śląskie Kuratorium Oświaty zapowiada kontrolę dokumentacji szkolnej by sprawdzić, czy nauczyciele zrealizowali standardy kształcenia.
Źródło: www.czecho.pl
Artykuł wyświetlono 1150 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 5
Lidia
Drażnią mnie żądania przez nauczycieli wyższych pensji .Nie wywiązują się ze swoich obowiązków,pracują na "pół" etatu,
powinni mieć miesiąc urlopu,kombinują i mają dwa miesiące.
Narzekają,że muszą się dokształcać.Nawet fryzjerka musi się
doksztalcać nie mówiąc o lekarzach i pielęgniarkach.
parsifal
Hmm dziwnym trafem Harrego zapewne spora cześć tych dzieciaczków przeczytała. Ale w podstawie go nie ma :) jak sie chce to można trzasnąć drzwiami obrotowymi w sferze
nauczyciel
Pozostawienie DWÓCH bardzo ważnych lektur na koniec trzeciej klasy jest dość zaskakujące.W pdstawie programowej i wykazie lektur przewidziane są do realizacji w DRUGIEJ KLASIE. Maj i czerwiec to miesiące, w których biblioteki szkolne często nie działają, gdyż są prowadzone inwentaryzacje. Dlatego dziwi mnie taki termin omawiania aż dwóch lektur.
gjm
jesli to, co jest napisane w tym artykule, jest prawda, to chyba ten swiat rzeczywiscie zbliza sie do konca...a tak naprawde to wine za balagan w oswiacie ponosi jedna tylko sprawa: skoro juz zrobione madry krok i ustanowiono rowny poziom egzaminow dla calej Polski, to dlaczego zrobiony tak glupi i pozostawiono 45 zaakceptowanych przez MEN podrecznikow do jednego przedmiotu w danej klasie?? przeciez to jest paranoja. Jak kazdy zdaje ten sam material, to powinien miec tez mozliwosc uczyc sie z tego samego podrecznika! (blagam tylko, zeby mi nikt nie mowil, ze skoro MEN akceptuje to jest tam wszystko dobrze, w kazdym podreczniku, bo widzialem juz rozne rzeczy)
ania0703
Najlepiej jest się tłumaczyć, że nauczyciele nie przeanalizowali z uczniami danej lektury. Przecież każdy nauczyciel ma program nauczania i musi go realizować. Za niedługo będą zdawać maturę i jak wtedy będą się tłumaczyć, że nauczyciele nie powiedzieli jak się narysować bryłę przestrzenną dlatego nie zrobili jednego zadania.

Klauzula informacyjna ›