Po przecietnej grze, II-ligowe Podbeskidzie zermisowalo z Lechia Gdansk 1-1. Inauguracja nowego sezonu w Bielsku-Białej nie zachwycila. To gdanszczanie, beniaminek rozgrywek byli zespolem lepszym, zdecydowanie grozniejszym pod bramka przeciwnika. Jedynym pewnym punktem gospodarzy byl bramkarz Lukasz Merda. Paradoksalnie jednak, to Podbeskidzie objelo prowadzenie po bramce Grzegorza Podstawka. Wyrównał, w ostatniej minucie spotkania z rzutu karnego Slawomir Wojciechowski. "Zagralismy bardzo przecietnie. Mimo wszystko szkoda zaprzepaszczonego zwyciestwa"- mówił po meczu Jan Zurek, trener TS. Szkoleniowiec ma kolejne zmartwienie- plaga kontuzji w zespole. Tymczasem juz we wtorek bielszczanie zagrają mecz Pucharu Polski w Świnoujściu.