Dobiegł końca wiślański "Festiwal Życia". Happeningi, koncerty, świadectwa i prywatne rozmowy z duchownymi i świeckimi - przez cztery dni tym właśnie żyła Wisła. "Udało nam się stworzyć prawdziwą ekumenię" - podkreśla organizator imprezy Henryk Król. W organizację tych dni włączyły się wszystkie wiślańskie wyznania. "Festiwal Życia dla wielu, szczególnie młodych osób, był okazją do rozmowy o Bogu" - dodaje Król. Nie w kościele, ale właśnie tam, w luźnej atmosferze, rozmowy były szczególne...