PO zrywa koalicję!
Na czwartkowej sesji Rady Miejskiej Platforma Obywatelska wypowiedziała współpracę Wspólnocie dla Cieszyna burmistrza Bogdana Ficka.
— Będziemy więc rządzić sami — zapowiada burmistrz Ficek. Rozpad koalicji bagatelizuje, choć zdaje sobie sprawę, że z powodu utraty większości w radzie, jego pomysły mogą być teraz łatwo torpedowane.
Wszystko zaczęło się spokojnie. Burmistrz łatwo zdobył absolutorium z wykonania ubiegłorocznego budżetu, a potem gładko przeprowadzał przez głosowania uchwały. Bomba wybuchła dopiero pod sam koniec dzisiejszych obrad. W punkcie „sprawy różne" wiceprzewodnicząca rady z PO Halina Bocheńska wygłosiła oświadczenie, w którym wymówiła umowę koalicyjną WdC. — Byłem zupełnie zaskoczony — przyznał w rozmowie z Gazetącodzienną.pl przewodniczący rady Wojciech Brachaczek (WdC). Jak się jednak okazało, niektórzy współkoalicjanci wiedzieli, że do rozłamu dojdzie. — Ja wiedziałem — zdradził nam burmistrz Ficek (WdC).
O co poszło? — Utworzona koalicja nie spełniła naszych oczekiwań. Wysuwane przez nas postulaty, pomysły, wnioski spotykały się z nieprzychylnym przyjęciem. Często też odczuwaliśmy niechęć do prowadzenia z nami jakichkolwiek negocjacji — przekonywała na sesji Halina Bocheńska.
W skład 21-osobowej rady wchodzi 9 radnych Wspólnoty, 7 Nowej Koalicji, 4 PO i jeden rajca PiS. Bez poparcia radnych Platformy Wspólnota może zapomnieć o forsowaniu swoich pomysłów, a na bliższą współpracę z Nową Koalicją burmistrz raczej nie ma co liczyć. — Będziemy akceptować te pomysły, które będą korzystne dla miasta - nieważne, czy wyjdą od burmistrza czy opozycji — dodaje Bocheńska.
— Platforma pewnie myśli już o wyborach za dwa lata — podsumowuje posunięcie PO burmistrz. Jest jednak dobrej myśli i liczy, że Platforma nadal będzie popierała WdC, już spoza koalicji. Dlatego Wspólnota najprawdopodobniej nie zgłosi wniosku o odwołanie Bocheńskiej z funkcji wiceprzewodniczącej rady. — Z naszej strony jest wola do rozmów. Nie będziemy się odgrażać. Dajmy sobie czas — zapewnia Brachaczek. Tyle, że opozycja też liczy na współpracę z PO. Przekonuje o tym Jan Żurek z Nowej Koalicji: — Interesują nas nie stanowiska a konkretne rozwiązania korzystne dla miasta.
— W Jastrzębiu-Zdroju prezydent od dwóch lat nie ma większości w radzie i doskonale funkcjonuje — tłumaczy burmistrz Ficek. Odwołania obawiać się nie musi, bo został wybrany w wyborach bezpośrednich.
Źródło: www.gazetacodzienna.pl
— Będziemy więc rządzić sami — zapowiada burmistrz Ficek. Rozpad koalicji bagatelizuje, choć zdaje sobie sprawę, że z powodu utraty większości w radzie, jego pomysły mogą być teraz łatwo torpedowane.
Wszystko zaczęło się spokojnie. Burmistrz łatwo zdobył absolutorium z wykonania ubiegłorocznego budżetu, a potem gładko przeprowadzał przez głosowania uchwały. Bomba wybuchła dopiero pod sam koniec dzisiejszych obrad. W punkcie „sprawy różne" wiceprzewodnicząca rady z PO Halina Bocheńska wygłosiła oświadczenie, w którym wymówiła umowę koalicyjną WdC. — Byłem zupełnie zaskoczony — przyznał w rozmowie z Gazetącodzienną.pl przewodniczący rady Wojciech Brachaczek (WdC). Jak się jednak okazało, niektórzy współkoalicjanci wiedzieli, że do rozłamu dojdzie. — Ja wiedziałem — zdradził nam burmistrz Ficek (WdC).
O co poszło? — Utworzona koalicja nie spełniła naszych oczekiwań. Wysuwane przez nas postulaty, pomysły, wnioski spotykały się z nieprzychylnym przyjęciem. Często też odczuwaliśmy niechęć do prowadzenia z nami jakichkolwiek negocjacji — przekonywała na sesji Halina Bocheńska.
W skład 21-osobowej rady wchodzi 9 radnych Wspólnoty, 7 Nowej Koalicji, 4 PO i jeden rajca PiS. Bez poparcia radnych Platformy Wspólnota może zapomnieć o forsowaniu swoich pomysłów, a na bliższą współpracę z Nową Koalicją burmistrz raczej nie ma co liczyć. — Będziemy akceptować te pomysły, które będą korzystne dla miasta - nieważne, czy wyjdą od burmistrza czy opozycji — dodaje Bocheńska.
— Platforma pewnie myśli już o wyborach za dwa lata — podsumowuje posunięcie PO burmistrz. Jest jednak dobrej myśli i liczy, że Platforma nadal będzie popierała WdC, już spoza koalicji. Dlatego Wspólnota najprawdopodobniej nie zgłosi wniosku o odwołanie Bocheńskiej z funkcji wiceprzewodniczącej rady. — Z naszej strony jest wola do rozmów. Nie będziemy się odgrażać. Dajmy sobie czas — zapewnia Brachaczek. Tyle, że opozycja też liczy na współpracę z PO. Przekonuje o tym Jan Żurek z Nowej Koalicji: — Interesują nas nie stanowiska a konkretne rozwiązania korzystne dla miasta.
— W Jastrzębiu-Zdroju prezydent od dwóch lat nie ma większości w radzie i doskonale funkcjonuje — tłumaczy burmistrz Ficek. Odwołania obawiać się nie musi, bo został wybrany w wyborach bezpośrednich.
Źródło: www.gazetacodzienna.pl
Artykuł wyświetlono 960 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›