Na lewych programach
Kradzione nie tuczy.W tych dniach przekonuje się o tym właściciel sklepu z telefonami komórkowymi w Cieszynie,którego przyłapano na użytkowaniu programów komputerowych pochodzących z nielegalnego źródła.Grozi mu nawet pięć lat więzienia.
Sprawa cieszyńskiego handlowca trafiła właśnie do miejscowego sądu rejonowego. Dariusz B. jest właścicielem firmy handlowo- usługowej i na terenie marketu prowadzi punkt handlowy zajmujący się m.in. sprzedażą telefonów GSM.Kontrola przeprowadzona w jego firmie wykazała,że na twardym dysku komputera miał zainstalowane programy,które zostały nielegalnie skopiowane z nieustalonego dotąd źródła.
Były to m.in. Microsoft Windows XP Home Edition,program biznesowy oraz blokady antyhackerskie i antywirusowe Kaspersky.Pokrzywdzonymi w sprawie są Microsoft Corporation oraz warszawskie stowarzyszenie Polski Rynek Oprogramowania.Ich straty oszacowano na ponad 2,6 tys. zł.
Cieszyńska prokuratura zakwalifikowała czyn handlowca jako paserstwo.Grozi za to kara do pięciu lat pozbawienia wolności.
rok

Klauzula informacyjna ›