Uwaga, radar!
W 2008 roku ponad 360 kierowców z powiatu bielskiego zostało złapanych na fotoradar. W ubiegłym roku przepisy złamało blisko 3 tysiące kierujących.
W pierwszym kwartale tego roku pechowców było już ponad 360.
Najwięcej wykroczeń fotoradar wykrywa od maja do sierpnia. Kierowcy najczęściej są "łapani na fotoradar" poza miejscem ich zamieszkania. Zdjęcia przychodzą do komendy w miejscu zamieszkania właściciela samochodu. Policja ma 30 dni (od ujawnienia wykroczenia), na zastosowanie postępowania mandatowego. W tym czasie kierowca może się odwołać, co kończy się postępowaniem w sądzie grodzkim.
Policjanci mówią, że fotoradar jest "utrapieniem" zwłaszcza dla kierowców zawodowych, którzy pokonują najwięcej kilometrów.
W Bielsku-Białej i powiecie fotoradary są zlokalizowane w pięciu miejscach:
- Bielsko-Biała przy ulicy Żywieckiej,
- Bystra (droga na Szczyrk)
- Szczyrk ulica Beskidzka,
- Kozy ulica Bielska,
- Czechowice-Dziedzice DK1.
Sekcja ruchu drogowego wystawia także fotoradar na trójnogu w miejscach, gdzie dochodzi do kolizji i wypadków.
Źródło: www.radio.bielsko.pl
W pierwszym kwartale tego roku pechowców było już ponad 360.
Najwięcej wykroczeń fotoradar wykrywa od maja do sierpnia. Kierowcy najczęściej są "łapani na fotoradar" poza miejscem ich zamieszkania. Zdjęcia przychodzą do komendy w miejscu zamieszkania właściciela samochodu. Policja ma 30 dni (od ujawnienia wykroczenia), na zastosowanie postępowania mandatowego. W tym czasie kierowca może się odwołać, co kończy się postępowaniem w sądzie grodzkim.
Policjanci mówią, że fotoradar jest "utrapieniem" zwłaszcza dla kierowców zawodowych, którzy pokonują najwięcej kilometrów.
W Bielsku-Białej i powiecie fotoradary są zlokalizowane w pięciu miejscach:
- Bielsko-Biała przy ulicy Żywieckiej,
- Bystra (droga na Szczyrk)
- Szczyrk ulica Beskidzka,
- Kozy ulica Bielska,
- Czechowice-Dziedzice DK1.
Sekcja ruchu drogowego wystawia także fotoradar na trójnogu w miejscach, gdzie dochodzi do kolizji i wypadków.
Źródło: www.radio.bielsko.pl
Artykuł wyświetlono 1203 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 6
GP
mal - "Różnicę chyba da się wyczuć?" - jeśli się jedzie Maluchem, to można wyczuć różnicę, ale jak się jedzie np. Audi A8, to odczucia są takie same przy 50km/h i 150km/h... Różnica polega tylko na prędkości umykania krajobrazu, a to często bywa złudne. Vitek - dzięki, zawsze do usług ;-)
Wielkopostny pokutniik
Znam kierowców, którzy lubią akurat w tych miejscach dać po gazie, ale ciesze się, że wreszcie jest na nich bicz
mal
Można jechać dowolnie WOLNIEJ niż ograniczenie. Różnicę chyba da się wyczuć? Poza tym na tym polega WYMUSZANIE ograniczenia prędkości pojazdów - w obszarach gdzie trzeba zwracać większą uwagę narzuca się ograniczenie prędkości dając większe szanse na reakcje kierowcy.
GP
Dla mnie fotoradar to najgorsze zło, jakie można napotkać na drodze! Nie dlatego, że można dzięki niemu zakupić jedno z najdroższych zdjęć w życiu, a dlatego, że zamiast patrzeć na drogę ludzie muszą się skupiać na tym, czy aby na pewno wskazówka prędkościomierza jest na właściwym poziomie... To jest dopiero zagrożenie!!!

Klauzula informacyjna ›