Mimo prowadzenia gospodarzy 2:0, drużyna Podbeskidzia wyśmienicie zagrała w końcówce meczu, doprowadzając ostatecznie do remisu.

GKS Jastrzębie, który bardzo chciał przerwać niechlubną passę meczów bez zwycięstwa w rundzie wiosennej, prowadzenie objął w 28 minucie spotkania po rzucie rożnym. Wydawało się, że Bielszczanie od tego momentu będą częściej zagrażać bramce gospodarzy, ale zaledwie 10 minut później stracili drugą bramkę, również po dośrodkowaniu z rzutu rożnego.

Na początku drugiej połowy, a dokładniej w 54 minucie, strzał Damiana Świerblewskiego trafił w słupek.  Chwilę później sytuacji sam na sam z bramkarzem Jastrzębia nie wykorzystał Krzysztof Chrapek. Pech czy nieudolność - próbowali sobie zadawać pytanie kibice bielskiego Klubu. Jednak w 75 minucie w sercach fanów Podbeskidzia pojawiła się wiara w końcowy sukces, bowiem ich ulubieńcy za sprawą Krzysztofa Zaremby zdobyli bramkę kontaktową. Ostatni kwadrans to gigantyczna przewaga naszego zespołu. I wreszcie ostatnia minuta i...bramka wyrównująca! Podanie Krzysztofa Chrapka świetnie wykorzystał Paweł Żmudziński.

Drużyna Podbeskidzia zdobyła bardzo cenny punkt i pokazała niesamowity charakter oraz walkę do samego końca. Tym samym podopieczni trenera Marcina Brosza podtrzymali serię czterech meczów bez porażki. Gratulacje!

Skład Podbeskidzia:
Merda - Cienciała, Hirsz, Szmatiuk, Dancik - Świerblewski, Gorszkow, Kołodziej, Źmudziński - Chrapek, Matus.

Grzegorz Wieczorek