Od kilku dni ośmiu więźniów z cieszyńskiego zakładu karnego, jak co roku na wiosnę, zamiata ulice i czyści rowy melioracyjne w Cieszynie. Osadzeni pracują codziennie w godz. 8.00-13.00 pod nadzorem pracownika Miejskiego Zarządu Dróg i funkcjonariusza Służby Więziennej. Miastu bardzo opłaca się zatrudniać osadzonych, bo pracują za darmo. — Płacimy tylko wynagrodzenie funkcjonariuszowi oraz finansujemy więźniom odzież ochronną, niewielki posiłek i napoje chłodzące — mówi Wiesław Sosin, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg w Cieszynie.

Dyrekcja więzienia nie obawia się kolejnych takich ucieczek. — Możliwość, że więzień oddali się z miejsca pracy zawsze istnieje i będzie istniała. Wypuszczanie więźniów poza mury to zawsze ryzyko. Staramy się jednak dobierać osoby tak, aby to ryzyko zminimalizować — mówi Dariusz Cader, zastępca dyrektora Zakładu Karnego w Cieszynie.

Źr. gazetacodzienna.pl