Chuligani nie szanują Krzyża Jubileuszowego
- Wybite szyby i reflektory, połamane lusterka, skradzione radio, porozrzucane części - tyle zastało z mojego samochodu po nocnej akcji wandali - mówi Wiktor Borusiewicz, mieszkający nieopodal krzyża na Wzgórzu Trzy Lipki. Jego volkswagen transporter zaparkowany na wzgórzu został doszczętnie zdemolowany przez chuliganów. Straty wyniosły 3 tys. złotych. - Zdemolowali, żeby się zabawić. Tak tu się dzieje - mówi Borusiewicz.
Kiedy na wzgórzu były kamery miejskiego monitoringu, było bezpieczniej, ale zniknęły przed rokiem, a wraz z nimi święty spokój. Komendant Straży Miejskiej w Bielsku-Białej, Andrzej Grzegorzek, wyjaśnia że kamery były zainstalowane na próbę. Okazało się jednak, że wystąpiły problemy techniczne.
Kiedy na wzgórzu były kamery miejskiego monitoringu, było bezpieczniej, ale zniknęły przed rokiem, a wraz z nimi święty spokój. Komendant Straży Miejskiej w Bielsku-Białej, Andrzej Grzegorzek, wyjaśnia że kamery były zainstalowane na próbę. Okazało się jednak, że wystąpiły problemy techniczne.
- Kiedy był obraz, to nie było sterowania i nie można było obracać kamery. Z kolei, gdy udało się odzyskać sterowanie, obraz był nieostry. Dlatego zdjęliśmy kamery i teraz szukamy firmy, w której moglibyśmy kupić inny, lepszy sprzęt. Jeśli taką znajdziemy, punkt obserwacyjny znów tam się pojawi - zapewnia komendant.
Przyznaje, że w pierwszym okresie pracy kamery na Wzgórzu Trzy Lipki informacja o obserwowaniu tego miejsca przez strażników rozeszła się lotem błyskawicy. Dlatego w okolicy uspokoiło się i nie dochodziło do żadnych incydentów. Gdy jednak kamera została zdjęta, znów zrobiło się niebezpiecznie.
Źr. Dziennik Zachodni
Artykuł wyświetlono 821 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 1
Kiper
Moim zdaniem ktoś tutaj niedokładnie zamontował sprzęt. A nie lepiej byłoby wynająć jakąś agencję ochrony, np "Czasza System", lub "Spartan Patrol", którzy z chuliganami rozprawią się prawie tak szybko jak Chuck Norris????

Klauzula informacyjna ›