Przypadek czy początek ofensywy?
Mowa o Radziechowach, a dokładniej lokalnym Klubie piłkarskim, który w minionej kolejce ligi okręgowej pokusił się o największą jak dotychczas niespodziankę w meczach rundy wiosennej tych rozgrywek.
Przystępując do pierwszego meczu po zimowych przygotowaniach, zespół Radziechów z dorobkiem trzech punktów plasował się na ostatniej pozycji w tabeli, tracąc do miejsca gwarantującego pozostanie w lidze okręgowej aż 11 punktów. Działacze LKS-u zapowiadają co prawda walkę o utrzymanie, lecz wydaje się, że ciągła zmiana trenerów nie wpłynie dobrze na grę tego zespołu.
Jednak w pierwszym meczu, Radziechowy pod wodzą grającego trenera Zbigniewa Skórzaka pokonali na własnym boisku Górala Żywiec 1:0. Ciekawostką jest, iż kilku zawodników występujących w Radziechowach ma właśnie na koncie wiele występów w zespole Górali.
W następnym meczu drużyna Skórzaka podejmować będzie Morcinka Kaczyce. Jeśli wygra, w bielskiej lidze okręgowej zrobi się niezwykle ciekawie...
Przystępując do pierwszego meczu po zimowych przygotowaniach, zespół Radziechów z dorobkiem trzech punktów plasował się na ostatniej pozycji w tabeli, tracąc do miejsca gwarantującego pozostanie w lidze okręgowej aż 11 punktów. Działacze LKS-u zapowiadają co prawda walkę o utrzymanie, lecz wydaje się, że ciągła zmiana trenerów nie wpłynie dobrze na grę tego zespołu.
Jednak w pierwszym meczu, Radziechowy pod wodzą grającego trenera Zbigniewa Skórzaka pokonali na własnym boisku Górala Żywiec 1:0. Ciekawostką jest, iż kilku zawodników występujących w Radziechowach ma właśnie na koncie wiele występów w zespole Górali.
W następnym meczu drużyna Skórzaka podejmować będzie Morcinka Kaczyce. Jeśli wygra, w bielskiej lidze okręgowej zrobi się niezwykle ciekawie...
Grzegorz Wieczorek
Artykuł wyświetlono 833 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›