Zwycięstwo w trzech kolejnych meczach – takie zadanie postawił zarząd II-ligowego Podbeskidzia przed trenerem Janem Żurkiem. Wczoraj działacze spotkali się ze szkoleniowcem. Ich niepokój wzbudzają wyniki zespołu. Bielszczanie w trzech meczach zdobyli tylko jeden punkt, zajmują ostatnie miejsce w tabeli. Tak źle jeszcze nie było. „Jak można prowadzić w meczu i ostatecznie go przegrać. Tak było trzykrotnie. Remis z Lechią Gdańsk też traktujemy jak porażkę”- mówi prezes bielskiego klubu Stanisław Piecuch. „Oczekujemy od trenera programu naprawczego, czyli zwycięstw”- dodaje Piecuch. Podbeskidzie gra najbliższy mecz z beniaminkiem rozgrywek- Heko Czermno. Spotkanie odbędzie się w sobotę w Bielsku-Białej.