Dajcie nam 1000 zł podwyżki!
Manifestację przed główną bramą fabryki Fiata zorganizowała "Solidarność". Mimo lejącego deszczu związkowcy przygotowywali mikrofony i głośniki oraz rozwijali flagi i transparenty. Około godz. 14, gdy z fabryki wyszli pracownicy pierwszej zmiany, a przed bramą zatrzymali się robotnicy zmierzający na drugą, zgromadziło się prawie 400 osób. "Chcemy zarabiać, a nie dorabiać!", "Chcemy podwyżek!" - skandowali.
Podwyżki to podstawowy postulat manifestujących. - Domagamy się po 1000 zł brutto podwyżki dla pracowników wszystkich spółek Grupy Fiata. Wiemy, że są pieniądze na spełnienie naszych żądań i chcemy rozmawiać z dyrekcją na ten temat - mówiła Wanda Stróżyk, przewodnicząca zakładowej "Solidarności". Argumentowała, że w Fiat-GM Powertrain większość pracowników zarabia niespełna 1800 zł brutto, a w innych zakładach Fiata jeszcze mniej, bo około 1600 zł brutto. Tymczasem - zdaniem związkowców - w zagranicznych zakładach Grupy Fiata pensje wynoszą między 1400 a 1700 euro miesięcznie.
Podwyżki to podstawowy postulat manifestujących. - Domagamy się po 1000 zł brutto podwyżki dla pracowników wszystkich spółek Grupy Fiata. Wiemy, że są pieniądze na spełnienie naszych żądań i chcemy rozmawiać z dyrekcją na ten temat - mówiła Wanda Stróżyk, przewodnicząca zakładowej "Solidarności". Argumentowała, że w Fiat-GM Powertrain większość pracowników zarabia niespełna 1800 zł brutto, a w innych zakładach Fiata jeszcze mniej, bo około 1600 zł brutto. Tymczasem - zdaniem związkowców - w zagranicznych zakładach Grupy Fiata pensje wynoszą między 1400 a 1700 euro miesięcznie.
Źr. Gazeta Wyborcza
Artykuł wyświetlono 895 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również

Klauzula informacyjna ›