Silesia - według założeń - ma być dostępna dla wszystkich mieszkańców województwa śląskiego, którzy mają w swoich domach platformy cyfrowe lub telewizję kablową. Jak dowiedzieliśmy się, sygnał będzie bezpłatny. Dzięki wykupieniu częstotliwości na satelicie, prywatną śląską stację będzie można oglądać także w Niemczech czy Wielkiej Brytanii, czyli w państwach, w których dzisiaj mieszka kilkaset tysięcy ludzi wywodzących się z naszego regionu.

W planach jest nadawanie aż dziewięciu dzienników informacyjnych dziennie, z jednym głównym wydaniem o godzinie 21. Stacja ma ambicje promowania zarówno kultury Śląska, jak i przekazywania bieżących informacji.

Jeden z reporterów Telewizji Silesia będzie na przykład przyglądał się każdemu posiedzeniu Sejmu i sprawdzał, jak w Warszawie pracują tutejsi posłowie. Przez cały czas emisji, podobnie jak w TVN 24 na dole ekranu wyświetlany będzie tzw. "pasek", który będzie informował o najważniejszych wydarzeniach w naszym regionie.

Jak udało nam się dowiedzieć, nowa telewizja będzie jednak przede wszystkim patrzeć na ręce tutejszej władzy - głównie prezydentów miast, marszałka oraz wojewody. Pod pręgieżem stacji mają znaleźć się też tutejsi parlamentarzyści.

Źr. Dziennik Zachodni