Niedoszła ofiara oszusta przechodziła ulicą Filomatów w Bielsku-Białej, gdy z zaparkowanego samochodu wysiadł nieznajomy mężczyzna. Łamaną polszczyzną poprosił go o pomoc we wskazaniu drogi do bielskiego szpitala przy ulicy Wyspiańskiego. Twierdził, że przyjechał z Ameryki w odwiedziny do swojego brata, który jest ciężko chory. Pokrzywdzony najpierw usiłował wyjaśnić mu, jak dojechać do szpitala, jednak mężczyzna ten przekonująco tłumaczył, że nie zna miasta i sam sobie nie poradzi. Zaprosił go do samochodu, w którym siedziała kobieta. Zaproponował, aby wspólnie z nimi pojechał do szpitala, wskazując im drogę. Obiecywał, że odwiezie go do domu. W czasie rozmowy oznajmił, że posiada przy sobie większą ilość dolarów. Na dowód wyjął kopertę, w której znajdował się gruby plik tej waluty. Poprosił mężczyznę, aby przechował tę gotówkę w swoim domu. Stwierdził, że chce w ten sposób uniknąć kradzieży. Pokrzywdzony nie wyraził zgody i wówczas kierowca nakazał mu wysiąść z samochodu.

Rysopis mężczyzny - wiek około 50-60 lat, włosy koloru ciemnego, otyła budowa ciała, ubrany w sweter koloru ciemnego. Kierował samochodem, którego marki i koloru pokrzywdzony nie zapamiętał o początkowych literach tablic rejestracyjnych - "LC...".

Źr. KMP Bielsko-Biała