Zaczął się sezon palenia trawy
— Zaczęło się — mówią strażacy. W niedzielę mieli pierwszy wyjazd do płonącej trawy. Ludzie nadal nie rozumieją, że wypalając pola bardziej szkodzą niż pomagają przyrodzie. Pożar miał miejsce przy ul. Partyzantów w Cieszynie. Paliła się trawa na nieużytku o powierzchni 50 m kw. Gdyby ktoś w porę nie wezwał straży, ogień mógł przenieść się na pobliskie zabudowania. Podpalacza nie złapano.
— To była pierwsza oznaka wiosny. Widać, że ludzie wzięli się za porządki i takich pożarów będzie coraz więcej. Rok temu mieliśmy 70 podobnych wyjazdów — mówi brygadier Krzysztof Zaczek, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Cieszynie. — To niebezpieczny proceder. Ogień może się przenieść na las albo zabudowania. Poza tym, w ten sposób szkodzi się przyrodzie, choć ludzie ciągle myślą, że jest na odwrót, że w ten sposób użyźniają glebę.
— To była pierwsza oznaka wiosny. Widać, że ludzie wzięli się za porządki i takich pożarów będzie coraz więcej. Rok temu mieliśmy 70 podobnych wyjazdów — mówi brygadier Krzysztof Zaczek, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Cieszynie. — To niebezpieczny proceder. Ogień może się przenieść na las albo zabudowania. Poza tym, w ten sposób szkodzi się przyrodzie, choć ludzie ciągle myślą, że jest na odwrót, że w ten sposób użyźniają glebę.
Źr. gazetacodzienna.pl
Artykuł wyświetlono 844 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również

Klauzula informacyjna ›