Skąd takie przypuszczenie? W zeszłym roku bociany w obserwowanym przez kamerę gnieździe na szczycie ceglanego komina w Ustroniu pojawiły w tym samym czasie, gdy słynna Annamarie przelatywała nad południową Polską w drodze do miejscowości Wolsier, niespełna 100 km na zachód od Berlina.

Obserwatorzy ustrońskiego gniazda przypuszczają, że Annamarie i "ich" bociany należą do tej samej populacji europejskich bocianów, razem zimowały w Sudanie, razem też wracały wiosną w rodzinne strony. Dlatego tak bardzo ucieszyła ich wiadomość, że bocianica opuściła Sudan i leci w kierunku domu.

- Annamarie jest już w Egipcie - mówi Monika Kosińska, nauczycielka i przewodnicząca ustrońskiego koła Stowarzyszenia Nauczycieli Edukacji Początkowej, pomysłodawcy umieszczenia kamery w bocianim gnieździe. Jeśli rzeczywiście ustrońskie bociany towarzyszą Annamarie, jest szansa, że w ciągu dwóch tygodni dolecą do domu. Wszystko zależy od pogody.

Źr. Gazeta Wyborcza