Sprawców pewnie było ze dwóch. W nocy weszli na teren firmy transportowej przy ulicy Mlecznej w Cieszynie i przez nikogo niepokojeni, kolejno włamywali się do stojących na placu tirów. Początkowo zachowywali się kulturalnie - odpinali plandeki i zaglądali na naczepy niczego nie niszcząc. Dopiero przy piątym tirze puściły im już nerwy i pocięli plandekę.

Być może zdenerwowało ich to, że w naczepach nie znajdowali nic, co mogło by im się przydać: cegły na paletach, plastikowe kubły na śmieci, sól potasową, wielkie paczki z papierem toaletowym, czy kartony z piwem. Zrezygnowani, zwinęli więc tylko dwa kartony piwa i dwie rolki papieru toaletowego, z czego jedną podczas ucieczki zgubili tuż za ogrodzeniem firmy.

Firma wstępnie oszacowała straty na 700 zł. Była to już kolejna nietypowa kradzież w ostatnich dniach na Śląsku Cieszyńskim.

Źr. gazetacodzienna.pl