Aldi: gotówka albo raus!
Wszystkim, którzy mają daleko do bankomatu lub cenią sobie radosne zakupy odradzamy wizytę w nowo otwartym markecie „Aldi” przy ul. Cieszyńskiej. Po beztroskich harcach miedzy regałami z towarem, klientów bez gotówki czeka niemiła niespodzianka przy kasach.
Sklep jest pierwszą w Bielsku-Białej placówką światowej sieci „Aldi”. Został otwarty dwa tygodnie temu w zupełnej ciszy marketingowej. Jego właściciele najwyraźniej uznali, że znana Polakom głównie z Niemiec marka sprzeda się sama, bez nakładów na promocję. Jest to typowy dyskont, w którym można kupić podstawowe artykuły żywnościowe, przemysłowe i alkohol. Podobnie jak np. w „Lidlu” nie ma szerokiego wyboru towaru. Co ważne, brak jest markowych artykułów znanych z innych bielskich sklepów. „Aldi” oferuje klientom krajowe oraz zagraniczne produkty występujące pod szerzej nieznanymi znakami towarowymi.
Wszystkich klientów bez gotówki, którzy zaryzykują i po wnikliwej lekturze etykiet dokonają zakupów czeka przy kasach niemiła niespodzianka. Dopiero w tym miejscu umieszczono informację, że zapłata za towar nie jest możliwa przy użyciu kart płatniczych. Jest to szczególnie kłopotliwe, gdy klient zdołał zgromadzić pełen wózek zakupów i stracił na to mnóstwo czasu. U „Aldiego” w Niemczech żaden pieniądz nie śmierdzi. Także ten plastikowy.
Sklep jest pierwszą w Bielsku-Białej placówką światowej sieci „Aldi”. Został otwarty dwa tygodnie temu w zupełnej ciszy marketingowej. Jego właściciele najwyraźniej uznali, że znana Polakom głównie z Niemiec marka sprzeda się sama, bez nakładów na promocję. Jest to typowy dyskont, w którym można kupić podstawowe artykuły żywnościowe, przemysłowe i alkohol. Podobnie jak np. w „Lidlu” nie ma szerokiego wyboru towaru. Co ważne, brak jest markowych artykułów znanych z innych bielskich sklepów. „Aldi” oferuje klientom krajowe oraz zagraniczne produkty występujące pod szerzej nieznanymi znakami towarowymi.
Wszystkich klientów bez gotówki, którzy zaryzykują i po wnikliwej lekturze etykiet dokonają zakupów czeka przy kasach niemiła niespodzianka. Dopiero w tym miejscu umieszczono informację, że zapłata za towar nie jest możliwa przy użyciu kart płatniczych. Jest to szczególnie kłopotliwe, gdy klient zdołał zgromadzić pełen wózek zakupów i stracił na to mnóstwo czasu. U „Aldiego” w Niemczech żaden pieniądz nie śmierdzi. Także ten plastikowy.
rok
Artykuł wyświetlono 3335 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 7
linkoln
Witam,Czy w sklepach Aldi w Polsce dostępne jest wino Toro Loco Tempranillo?
Uprzejmie proszę o odpowiedz
goska
Nigdy nie moge zrozumiec ludzkiej zawisci,jezeli sie komus nie podoba to po prostu niech tam nie idzie. Wywieszka o niemozliwosci placenia karta wisi nie tylko przy kasach,ale juz przy drzwiach wejsciowych i to od samego poczatku.
maniuszka
zawsze w nowo otwatrych sklepach nie ma możliwości płacenia kartą, podobno muszą miec załatwiony dostep i umowy z bankami aby wszsystko grało. w aldi jest chociaż jakas informacja na ten temat, a w netto?-nigdzie nie wisi nawet najmienjsza wzmianka.
pozdro
Słusznie zauwazyła Maria - tez nie mozna było długo w Kauflandzie, w Makro nie mozna ani kartą ani do niedawna z dziećmi. Generalnie wszędzie maja klienta w ciężkim nieposzanowaniu. Najgorsza obsługa jest w Auchanie, zwanym radośnie Oszołomem (bo dla oszołomów) - cóż - zdecydowanie najtaniej. Najlepsze wędliny i mięso są w Savii, a najlepsza obsługa w Kauflandzie. Tesco nie polecam chyba że chcecie auto umyć to na Jutrzenki :)
Wojtek
w makro tez nie można ale w ALDI jest widoczne ostrzeżenie że nie można płacić kartą a niestety nie ma go w MAKRO.
Maria
Byłam w Aldi i podobało mi się tam,szególnie miła (może na początek) obsługa.Byłam zaskoczona, że nie można płacić kartą,ale wiem że w Kauflandzie na początku też tak było. Tytuł artykułu zdecydowanie mi się nie podoba,bo budzi nieprzyjemne skojarzenia!

Klauzula informacyjna ›