Lekcja za weneckim lustrem
Nietypowe zmiany czekały na uczniów Zespołu Szkół Mechaniczno-Elektrycznych w Żywcu tuż po feriach. Podczas remontu parteru szkoły w ośmiu salach lekcyjnych wymieniono drzwi. W każdych jest duże lustro weneckie. Można obserwować, co dzieje się w klasie, i samemu pozostać niezauważonym. Sprawdziliśmy. Stojąc chwilę pod salą, bez problemu mogliśmy przyglądać się nauczycielowi prowadzącemu lekcję i piszącym w zeszytach uczniom. Nikt nie zauważył, że jest obserwowany.
Lustra to pomysł dyrektora szkoły Bogusława Wyleciała. Podobne rozwiązanie spotkał w partnerskiej szkole w Szwecji. - Tam całe ściany od strony korytarza są przeszklone. Umożliwia to pełną otwartość procesu dydaktyczno-wychowawczego. Dyrekcja lub rodzice w każdej chwili mogą zerknąć, jak przebiega lekcja - mówi Wyleciał.
Lustra to pomysł dyrektora szkoły Bogusława Wyleciała. Podobne rozwiązanie spotkał w partnerskiej szkole w Szwecji. - Tam całe ściany od strony korytarza są przeszklone. Umożliwia to pełną otwartość procesu dydaktyczno-wychowawczego. Dyrekcja lub rodzice w każdej chwili mogą zerknąć, jak przebiega lekcja - mówi Wyleciał.
Źr. Gazeta Wyborcza
Artykuł wyświetlono 805 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 3
mal
No i oczywiście jawna deklaracja: ZERO zaufania. Czy to dla uczniów, czy nauczycieli. Nie taniej jest po montować kamery?
www
lustro weneckie jest fajne ... ale po stronie gdzie jest podglądający musi być ciemno inaczej nici z inwigilacji
śmiały
Szóstka z plusem. Bardzo dobry pomysł. wprowazić we wszystkich szkołach to skońzy się przemoc uczniów względem nauczycieli.

Klauzula informacyjna ›