Nietypowe zmiany czekały na uczniów Zespołu Szkół Mechaniczno-Elektrycznych w Żywcu tuż po feriach. Podczas remontu parteru szkoły w ośmiu salach lekcyjnych wymieniono drzwi. W każdych jest duże lustro weneckie. Można obserwować, co dzieje się w klasie, i samemu pozostać niezauważonym. Sprawdziliśmy. Stojąc chwilę pod salą, bez problemu mogliśmy przyglądać się nauczycielowi prowadzącemu lekcję i piszącym w zeszytach uczniom. Nikt nie zauważył, że jest obserwowany.

Lustra to pomysł dyrektora szkoły Bogusława Wyleciała. Podobne rozwiązanie spotkał w partnerskiej szkole w Szwecji. - Tam całe ściany od strony korytarza są przeszklone. Umożliwia to pełną otwartość procesu dydaktyczno-wychowawczego. Dyrekcja lub rodzice w każdej chwili mogą zerknąć, jak przebiega lekcja - mówi Wyleciał.

Źr. Gazeta Wyborcza