Strażnik odczyta ci scenkę
Gdy znikły szlabany, częściej się odwiedzamy, przy okazji nagminnie łamiąc przepisy, które różnią się po obu stronach granicy. — Trudno wytłumaczyć gościom z Czech, że u nas nie można pić piwa na ulicy. Tam nie obowiązuje zakaz spożywania alkoholu w miejscach publicznych — mówi Andrzej Migus, komendant Straży Miejskiej w Raciborzu. Podobne problemy mają mundurowi z Opawy. Polacy przyjeżdżają do centrum miasta i zostawiają auta na chodnikach, czego tu robić absolutnie nie wolno. A potem nie jest łatwo zrozumieć treść mandatu napisanego po czesku.
Różnic jest sporo, a lekarstwem na problemy ma być podręczny słowniczek, który każdy ze strażników będzie nosił w kieszeni. W razie potrzeby będzie mógł otworzyć książeczkę na dowolnej stronie i odczytać Czechowi odpowiedni paragraf.
Różnic jest sporo, a lekarstwem na problemy ma być podręczny słowniczek, który każdy ze strażników będzie nosił w kieszeni. W razie potrzeby będzie mógł otworzyć książeczkę na dowolnej stronie i odczytać Czechowi odpowiedni paragraf.
Źr. gazetacodzienna.pl
Artykuł wyświetlono 788 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›