"Nas nie będzie, ale on pozostanie jako przestroga" - mówił wojewoda przekazując szlaban w ręce dyrektora muzeum. Marian Dembiniok podkreśla, że muzeum ma niewiele pamiątek a tym bardziej zdjęć dokumentujących przejścia graniczne: "Okres po 45 roku jest minimalnie reprezentowany, bo nie wolno było fotografować, przecież to była granica".

Do cieszyńskiego muzeum trafił największy kawałek granicznego szlabanu. Mniejsze jego części w noc wejścia Polski do układu Schengen otrzymało blisko 40 osób. Jak mówi nam Jerzy Herma z Solidarności Polsko - Czesko - Słowackiej byli wśród nich europarlamentarzyści: "Którzy zabrali do Unii Europejskiej te kawałki przypominające, że tu kiedyś była granica, ale przyjmując nas ją zlikwidowali. To ważne żeby pamiętać, że kiedyś trudno się przez tę granicę przechodziło".

Źr. Radio90