Zamach bombowy
Do straży pożarnej z informacją, iż w Banku Spółdzielczym podłożona jest bomba, zadzwonił 24-letni mieszkaniec Rudzicy. Dzwonił z komórki, więc policjanci szybko go namierzyli. Bomby oczywiście nie było, a sam młody mężczyzna został zatrzymany wkrótce potem. Traf chciał, że policjanci przeprowadzali akurat interwencję w miejscu jego zamieszkania.
Źr. Radio Bielsko
Artykuł wyświetlono 990 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 2
Zestrzelony satelita
To dopiero idiota. Nie wiedział, że w dzisiejszym świecie można zidentyfikować każdy komputer i telefon oraz go dokładnie zlokalizować po hoście, IP oraz numerze telefonu. A służby są przecież szczególnie uczulone na alarmy w takich mneiscach jak banki, obiekty wojskowe i rządowe. Powinien ponieść karę, także finansową. Niech też pomyśli, co stałoby się z nim i jego domem, gdyby podczas tej akcji, która zmusiła do działania wielu strażaków, ratowników, policjantów podczas gdy on sam potrzebuje pomocy?? Chciało by się rzec: "Kończ waść, wstydu oszczędź"

Klauzula informacyjna ›