Zwycięskie Podbeskidzie
13 bramek w trzech sparingach rozgrywanych na przestrzeni 8 dni. Wynik imponujący, biorąc pod uwagę, że do ligi pozostały jeszcze ponad dwa tygodnie. Pojedynek z trzecioligowym Rakowem Częstochowa był przedostatnim sprawdzianem podopiecznych Marcina Brosza przed spotkaniem z Arką Gdynia o ligowe punkty. Tym razem trenerzy obydwu zespołów zdecydowali się zagrać trzy razy po 30 minut. Warto dodać, że w sparingu nie wystąpili dzisiaj Paweł Żmudziński, Mariusz Sacha, Mike Mouzie i Grzegorz Burandt, którzy nie doszli jeszcze do pełnej sprawności po kontuzjach.
Pierwszą część gry bielszczanie rozpoczęli dość niemrawo. Trzecioligowiec z Częstochowy sprytnie zawężał pole gry, przez co nasi piłkarze mieli problem z przedostaniem się pod bramkę rywali. Jedyny gol padł w 23 minucie. Pewnym egzekutorem jedenastki podyktowanej za faul na Marcinie Hirszu był Grzegorz Pater. Po 30 minutach gry w naszym zespole nastąpiło sporo zmian. Tylko kilku zawodników pozostało na placu gry, część dograła jeszcze kwadrans. Jak później się okazało był to najciekawszy fragment spotkania. W 57 minucie na 2:0 po ładnej akcji lewym skrzydłem testowanego Damiana Chmiela piłkę w siatce umieścił Krzysztof Zaremba. Ten sam zawodnik wpisał się jeszcze raz na listę strzelców 3 minuty później. Nasz napastnik wykorzystał niezdecydowanie obrońców Rakowa i uderzył piłkę po długim rogu z okolic 12 metra pola karnego.
Honorowego gola dla Rakowa zdobył w 78 minucie Adrian Pluta, który wykorzystał błąd krycia środkowych obrońców Podbeskidzia przy rzucie rożnym. W sobotę naszych piłkarzy czeka wycieczka na południe Słowacji, do Nitry, gdzie podejmą gospodarza - czwarty zespół słowackiej pierwszej ligi po rundzie jesiennej.
Skład Podbeskidzia:
I tercja: Szymański - Dancik, Hirsz, Szmatiuk, Paczkowski - Pater, Jarosz, Koman, Pajączkowski - Chrapek, Świerblewski.
II tercja: Szymański - Cienciała, Gorszkow, Hirsz, Górkiewicz - Pater, Maślorz, Kołodziej, Pajączkowski - Zaremba, Matus
III tercja: Szymański - Cienciała, Gorszkow, Byrtek, Górkiewicz - Urbańczyk, Maślorz, Kołodziej, Chmiel - Zaremba, Matus
Pierwszą część gry bielszczanie rozpoczęli dość niemrawo. Trzecioligowiec z Częstochowy sprytnie zawężał pole gry, przez co nasi piłkarze mieli problem z przedostaniem się pod bramkę rywali. Jedyny gol padł w 23 minucie. Pewnym egzekutorem jedenastki podyktowanej za faul na Marcinie Hirszu był Grzegorz Pater. Po 30 minutach gry w naszym zespole nastąpiło sporo zmian. Tylko kilku zawodników pozostało na placu gry, część dograła jeszcze kwadrans. Jak później się okazało był to najciekawszy fragment spotkania. W 57 minucie na 2:0 po ładnej akcji lewym skrzydłem testowanego Damiana Chmiela piłkę w siatce umieścił Krzysztof Zaremba. Ten sam zawodnik wpisał się jeszcze raz na listę strzelców 3 minuty później. Nasz napastnik wykorzystał niezdecydowanie obrońców Rakowa i uderzył piłkę po długim rogu z okolic 12 metra pola karnego.
Honorowego gola dla Rakowa zdobył w 78 minucie Adrian Pluta, który wykorzystał błąd krycia środkowych obrońców Podbeskidzia przy rzucie rożnym. W sobotę naszych piłkarzy czeka wycieczka na południe Słowacji, do Nitry, gdzie podejmą gospodarza - czwarty zespół słowackiej pierwszej ligi po rundzie jesiennej.
TS Podbeskidzie - Raków Częstochowa 3:1 (1:0,2:0,0:1)
1:0 - 23 min. Pater (karny)
2:0 - 58 min. Zaremba
3:0 - 60 min. Zaremba
3:1 - 80 min. Pluta
1:0 - 23 min. Pater (karny)
2:0 - 58 min. Zaremba
3:0 - 60 min. Zaremba
3:1 - 80 min. Pluta
Skład Podbeskidzia:
I tercja: Szymański - Dancik, Hirsz, Szmatiuk, Paczkowski - Pater, Jarosz, Koman, Pajączkowski - Chrapek, Świerblewski.
II tercja: Szymański - Cienciała, Gorszkow, Hirsz, Górkiewicz - Pater, Maślorz, Kołodziej, Pajączkowski - Zaremba, Matus
III tercja: Szymański - Cienciała, Gorszkow, Byrtek, Górkiewicz - Urbańczyk, Maślorz, Kołodziej, Chmiel - Zaremba, Matus
Artykuł wyświetlono 1019 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również

Klauzula informacyjna ›