- Naprawione są ściany, odsłonięte zostały zdobienia przy balkonach oraz dekoracje pod gzymsem. Czeka nas jeszcze malowanie ścian, a potem wieża będzie gotowa - wyjaśnia zastępca dyrektora Muzeum Wojciech Glądys.

Choć rusztowania będą jeszcze potrzebne, trzeba je było jednak zdjąć, bo przeszkadzają w remoncie na tarasie zamkowym. Rozpoczęła się też naprawa dachu przyzamkowej kaplicy. Prace są logistycznie bardzo trudne, bo mieszczące się w zabytku muzeum cały czas normalnie pracuje.

Źr. Dziennik Zachodni