Tesco - właściciel obiektu i całego terenu - odwołało się od decyzji do Głównego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego. Jesienią inspektorat uwzględnił to odwołanie. Wydawało się, że to koniec sprawy. Minęło jednak kilka miesięcy i inspektorzy zmienili zdanie. Właśnie wydali kolejną decyzję, unieważniającą poprzednią. Uznali - tak jak rok temu Maśka - że zgoda na budowę centrum została wydana z naruszeniem prawa. Sprawa wraca więc do punktu wyjścia i centrum znów grozi rozbiórka.

Źr. Gazeta Wyborcza