Bielski zamek będzie niczym British Museum
- Nie możemy go otworzyć, bo jest tu niebezpiecznie, ze ścian wokół odpadają elementy architektoniczne. Ich remont jest naglący - mówi Iwona Purzycka, dyrektorka muzeum. Do października zakończy się renowacja elewacji zewnętrznych zamku, te od placu Chrobrego i ulicy Zamkowej są prawie gotowe. - Pomyśleliśmy, że przy okazji ich remontu można by wykonać też przykrycie tej przestrzeni. Szklany dach nad dziedzińcem umożliwiłby organizowanie tutaj koncertów, wystaw czy wielkich wydarzeń kulturalnych - mówi prof. Ewa Chojecka, przewodnicząca Rady Muzealnej. Uważa, że w symbiozie ze starą architekturą mogłoby powstać coś oryginalnego. - W Berlinie architekt Daniel Libeskind przykrył szklanym dachem dziedziniec barokowego pałacu, w którym mieści się Muzeum Żydowskie. Martwa przestrzeń stała się teraz wielką atrakcją. Tak samo może być w Bielsku - przekonuje. Berlińskie muzeum miało placyk otoczony z trzech stron pałacem, teraz przykrywa go eteryczne zadaszenie podtrzymywane przez powyginane słupy, przypominające konary drzew.
Źr. Gazeta Wyborcza
Artykuł wyświetlono 959 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 4
RemikS
Hmm... Porównując do tego Muzeum w Berlinie, to tam plac jest większy, budynek niższy i jedną ścianę ma niezabudowaną... więc takie oszklenie fajnie wygląda... Nie wiem jakby to tutaj wyglądało, sufit na wysokości 1 piętra... może i efekt były wtedy fajny, bo jak na wysokości 2 piętra, to by była straszna pustka... chyba żeby zasadzili drzewo na tym dziedzińcu :-)
bp
Tak, w Gniewie coś takiego widziałam prawie 10 lat temu. Sprawdza się to rewelacyjnie
Michał
Podniecacie się. Zamek w Gniewie już dawno ma zastosowane takie rozwiązanie. Dziedziniec przykryty dachem służy za arenę do walk rycerskich i festynów.

Klauzula informacyjna ›