- Nie możemy go otworzyć, bo jest tu niebezpiecznie, ze ścian wokół odpadają elementy architektoniczne. Ich remont jest naglący - mówi Iwona Purzycka, dyrektorka muzeum. Do października zakończy się renowacja elewacji zewnętrznych zamku, te od placu Chrobrego i ulicy Zamkowej są prawie gotowe. - Pomyśleliśmy, że przy okazji ich remontu można by wykonać też przykrycie tej przestrzeni. Szklany dach nad dziedzińcem umożliwiłby organizowanie tutaj koncertów, wystaw czy wielkich wydarzeń kulturalnych - mówi prof. Ewa Chojecka, przewodnicząca Rady Muzealnej. Uważa, że w symbiozie ze starą architekturą mogłoby powstać coś oryginalnego. - W Berlinie architekt Daniel Libeskind przykrył szklanym dachem dziedziniec barokowego pałacu, w którym mieści się Muzeum Żydowskie. Martwa przestrzeń stała się teraz wielką atrakcją. Tak samo może być w Bielsku - przekonuje. Berlińskie muzeum miało placyk otoczony z trzech stron pałacem, teraz przykrywa go eteryczne zadaszenie podtrzymywane przez powyginane słupy, przypominające konary drzew.

Źr. Gazeta Wyborcza